Odcinek 1
Tomasz Samagalski, czyli CEO Data Wizards oraz Ernest Kulik – Procurement & Logistics Director VIGO System rozmawiają o tym, co się zmieniło w organizacji po zmianie narzędzi BI?
Jak nasz Gość pracuje z danymi? Przygotuj sobie kawę, włącz 25 minut wiedzy i doświadczenia.
[Tomasz Samagalski]: Cześć z tej strony Tomek. Od kilkunastu lat zajmuję się dostarczaniem rozwiązań analitycznych dla firm w Polsce i na świecie, różnej wielkości od potężnych korporacji po małe rodzinne firmy. Na moim podcaście będę rozmawiał z gośćmi, którzy uczestniczyli w procesach wyboru narzędzia oraz będą mogli nam opowiedzieć co się w firmie zmieniło, jakie były ich największe wyzwania No i finalnie czy ten proces przyniósł korzyść firmie.
Mam nadzieję, że informacje które znajdziecie w tym podcaście pomogą Wam również dokonać wyboru narzędzia lub ewentualnie wyjaśnią, na co powinniście szczególnie zwrócić uwagę. Zapraszam na podcast Biznes Napędzany Danymi.
W dniu dzisiejszym będę rozmawiał z Ernestem który po stronie Vigo System był współodpowiedzialnym za wybór rozwiązania do analizy danych. Generalnie staramy się na kanale opowiadać o tym, jak w rzeczywistości wygląda Transformacja firm, jak dane pomagają zrozumieć to, w którą stronę powinna pójść firma, no i będziemy starali się również wskazać obszary narzędzia które w tym temacie mogą znacznie pomóc.
Ernest jakbyś mógł w kilku słowach powiedzieć o sobie, o swojej firmie co i dlaczego to będę Ci wdzięczny na start, to taka może dobra rozpędówka żeby to się nam jakoś tak na spokojnie zaczęło.
[Ernest Kulik]: Oczywiście. Cześć Tomek, witam Państwa. Nazywam się Ernest Kulik, od 17 lat specjalizuję się w obszarze zakupów i logistyki.
Niektórzy mówią, że zarabiam na życie wydając profesjonalnie cudze pieniądze. Jak bądź aktualnie jako dyrektor zakupów i logistyki w firmie Vigo System, wcześniej w firmie Stadr, który produkuje pojazdy szynowe a poprzednio William and Matt Holding, Branżach hearing aids, tak więc mam taki przekrój zakupowo-logistyczny przez różne branże.
Półprzewodniki, urządzenia medyczne, kolejnictwo czy branża HVAC. Prywatnie mam żonę i super córkę. Jeżeli chodzi o Vigo. Vigo System to spółka technologiczna polska spółka technologiczna światowy lider produkcji niechłodzonych fotonowych detektorów podczerwieni czyli fotoczułe przewodniki, dlaczego teraz świat najbardziej potrzebuje.
Chcemy być globalnym liderem w technologii podczerwieni i umożliwiamy naszym klientom detekcję dowolnej substancji w dowolnych warunkach. Detektory które produkujemy są stosowane w takich Obszarach jak przemysł do kontroli mocy, kalibracji laserów, w obronie bezpieczeństwie czyli dyrygenta amunicja systemy czystego namierzania.
Temat na czasie. Na czasie, tak. Chociaż wolę kolejny Kolejne czyli ochrona środowiska. Analiza gazów możliwość detekcji wycieków w czasie rzeczywistym kontrola jakości wody To jest super aplikacja, mamy tutaj medycynę jako bezinwazyjne badanie krwi. Można bez kłucia się zmierzyć poziom glukozy we krwi na przykład.
No i oczywiście w transporcie.
[Tomasz Samagalski]: Niesamowite rozwiązanie dla cukrzyków.
[Ernest Kulik]: Tak to prawda. W transporcie w Europie jest kilkaset kilometrów trakcji kolejowej, które mają wbudowane nasze detektory. One badają rozkład temperatur w obiektach szybko przemieszczających się w kolejach i dokładnie raportują do bazy jaki jest stan wałów łożysk czy tych elementów krytycznych w pojeździe.
No i oczywiście badanie rozwój, tak? Dokładna nieniszcząca spektroskopia widmowa. Vigo w zasadzie już od 30 ponad lat działa na rynku i przeszła taką drogę od firmy która była takim instytutem badawczym na Wojskowej Akademii Technicznej pod kierownicą profesora Józefa Piotrowskiego, który nadal jest naszym pracownikiem.
Profesor Piotrowski opracował technologię wytwarzania detektorów które pracują bez chłodzenia kriogenicznego. Następnie wdrożył to w spółce i od 2002 roku mamy Przy technologii MOCVD, czyli to jest takie chemiczne osadzanie z warstwy gazowej z użyciem gazów metaloorganicznych. Ja wiem, że są trudne nazwy, natomiast każdy, kto dołącza do Vigo po miesiącu zna tablicę Mendelejewa i jest w stanie z rękawa opowiadać o tych substancjach.
No i wdrażając to też pokazał że nasze produkty są na światowym poziomie, ponieważ jesteśmy dostawcą NASA na przykład.
[Tomasz Samagalski]: Tak, to jest też w ogóle case, bo ja jak zacząłem z Tobą w ogóle współpracę to jakby pierwsze co mi się rzuciło gdzieś tam wiesz PR-owo na uszy to fakt, że Wasze czujniki są na Marsie tak?
[Ernest Kulik]: Tak tak. Dostarczamy nie tylko na cały świat, ale też na samą Ziemię ale też na Marsa. Kilka detektorów pracuje na mazieku Curiosity, tam wylądowały w 2012 roku w ramach programu NASA i one badają Podkontenzować się metaną bo metan jak wiemy ma podłoże organiczne natomiast nasze detektory pomagają wykryć właśnie metan.
I tak samo w grudniu czternastego za pomocą tych samych detektorów Agencja Kosmiczna w ramach ExoMars również przekraczał lądowanie modułu Sharia Pei, też wyposażonego w detektory Wiggo System.
[Tomasz Samagalski]: No kurczę powiem Ci, że jest w ogóle fantastyczna historia, bo mój wspólnik Przemek Żukowski jest w ogóle wielkim fanem NASA i tego typu wszystkiego co jest związane z kosmosem więc jakby jak, zresztą dobrze wiesz, jak podczas naszych rozmów jak się dowiedziałem, że jest szansa że możemy współpracować i analizować Wasze dane, to jakby to był taki może trochę mój początek Punkt honoru mówię a zrobię Przemówi prezent załatwię mu firmę która ma coś wspólnego z kosmosem.
No dobra jakby z tego co powiedziałeś, to to jest naprawdę kawał historii to nie jest firma która jest od paru lat startupem, który wystrzelił, tylko to są dziesiątki lat badań procesów ale też nie oszukujmy się, tego typu firma to też są dziesiątki lat pewnego rodzaju rozwiązań które gdzieś tam ewoluują, wieloźródłowość problemy jak każda firma która organicznie rośnie, jeszcze po drodze jednak core waszego biznesu jest bardzo wyspecjalizowany, ale też To jest jakby jedna część biznesu a druga część biznesu to jest jak każda firma, no musicie prowadzić biznes, czyli to co wy produkujecie dobrze by było, żeby jeszcze ktoś kupił.
No i tak patrząc na to historycznie jak to ewoluowało w tym takim obszarze patrzenia na dane, no bo można sobie wyobrazić że jesteście no nie wiem tak dobrzy że możecie nie robić nic i tak będą chcieli kupować od was, ale Takie sytuacje w biznesie zdarzają się rzadko. No i jak to wyglądało u was przez te lata z patrzeniem na dane?
[Ernest Kulik]: Tak to jest prawda, patrzenia tylko z pierwszych stopni do katastrofy. Trzeba cały czas się rozwijać się nadążać za rynkiem, śledzić trendy popytowe, a te, które są przed nami są bardzo dużymi dźwigniami rozwoju Vigo Tak jak na przykład Internet of Things. Tak i te rzeczy, które jakby spowoduje że urządzenia będą czuły, działały podejmowały decyzje komunikowały się za nas.
Także oczywiście my mamy duży jakby ten… Bardzo dbamy o tradycję, natomiast widzimy to, że to z czym dotychczas jesteśmy związani biznesowo, za kilka lat może nie istnieć stąd właśnie nowe inwestycje i nowe pomysły. Także dużo się poukładało. My teraz jesteśmy już trochę można powiedzieć globalną organizacją, ponieważ zyskaliśmy sprzedaż i mamy swoje biuro w Vigo Taiwan.
Mamy też Vigo US i jakby kolejne oddziały to jest kwestia czasu. Pracujemy nad doskonałością operacyjną. Ta przewaga technologiczna też teraz bardziej jest u nas widoczna. No i chciałoby się partnera pierwszego wyboru czyli marka Nasze wzrosty co są w zeszłym roku 33% wzrostu na przykład. Te dwucyfrowe od kilku lat są po prostu czymś, do czego przywykliśmy.
[Tomasz Samagalski]: Przy takiej ilości,przy takiej historii bo to wiesz to nie jest sztuka urosnąć rok do roku, jak się ma 2-3 lata, ale wy jesteście firmą o naprawdę o kawale historii ze sobą
[Ernest Kulik]: Tak dokładnie I to oczywiście za sobą niesie poukładanie procesów poukładanie danych jakby rzetelność ich, czyszczenie, w ogóle sama świadomość tego, czym jest statystyka w biznesie i jak należy wykorzystywać ją do planowania lepszych decyzji.
I to był taki punkt, w którym żeśmy doszli do wniosku że BI to jest coś, z czego nie możemy pracować Żeby dalej funkcjonować, albo dalej się rozwijać. Jest to też dyskusja o tym, żeby go wdrożyć trwało od wielu lat, natomiast dużo osób zdało, ale nikt osobiście. I w końcu projekt uruchomiliśmy i się zaczęło.
[Tomasz Samagalski]: No to właśnie, bo rozumiem, że wcześniej jak nieśmiertelny Excel, jakieś tam próby hybryd które łączyły dane z dziesiątek źródeł, bo wiesz my mamy w Data Wizards takie powiedzenie które jak podczas spotkań z klientem używamy w trakcie prezentacji czy w jakikolwiek sposób, to mówimy Że spotkanie menedżerów w wielu firmach wygląda tak, że spotykają się ludzie, każdy ma dobry wynik tylko każdy ma inny.
I powiem Ci, że na 10 spotkań to na 9 firm każda właśnie kiwa głową mówi no tak dokładnie tak jest. I powiedz, czy Wasz przypadek to jest również jeden z tych, gdzie mówisz doskonale wiemy o czym mówisz.
[Ernest Kulik]: Dokładnie teraz jakby już to mamy przećwiczone na własnym organizmie. To jest trochę jak… Papierową gazetą.
W danym momencie prezentacje mają wartość historyczną albo się nie zgadzają, bo rzeczywistość już się zmieniła. Ręczne liczone wskaźniki, prezentacje które zajmują mnóstwo czasu, dużo plików ze zrzutami systemu w różnych wersjach, to już przekracza poziom racjonalności. Kilkanaście wersji tego samego pliku w różnych formatach z wnioskami to co powiedziałeś, te same osoby mają różne wnioski Nawet fakt, że pracujemy na platformie G Suite, czyli mamy współdzielone Excele, to jest chleb powszechny, nie uratowało nas przed tym, że to środowisko się rozpraszało.
Mamy świetny dział kontrolingu, doskonałych ludzi o niskiej cierpliwości i bardzo merytorycznie przygotowanych dostępnych niemalże 24h na dobę natomiast oni nie są w stanie przerabiać tej ilości danych którą mamy. No i co? Są systemy Mamy system RP, Który działa. Mamy sobie klasę MES do zarządzania produkcją oraz Świat i Środowisko do digitalizacji procesów i właśnie Qlik to jest ta kropka nad i, która pozwala łączyć te dane jakby największą przewagą to jak byliśmy taki research zanim zaczęliśmy, to żeby można było korzystać z różnych baz danych w jednym czasie zaindeksowanych które będą się po prostu szybko pojawiały w tym urzędziu czyli będzie to duże przyspieszenie.
[Tomasz Samagalski]: Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że często jest tak, że ludzie po prostu mają w firmie przez lata wyprowadzone to jest źle powiedziane, wypracowane takie work aroundy nieładnie mówiąc nie po polsku ale które są takim nieśmiertelnym rozwiązaniem które naprawdę działa. Oczywiście po 6-7 latach najstarszego górala w firmie nie ma, który wie jak to by trzeba było nawet zmodernizować, więc firma się godzi na jakieś półśrodki żyje z tym w jakiś sposób, ale finał finałów jak przychodzimy do takich firm i mówimy słuchajcie mamy narzędzie które robi to praktycznie just like that, to wszyscy mówią tak, na pewno, nie podłączycie tego, to się nie da, my wiesz logiczne i to jest bardzo fajne że firmy patrzą na swój biznes jak na coś bardzo unikalnego niemożliwego i w ogóle na końcu dnia Bardzo wiele procesów w większości firm jest bardzo podobnych a zderzenie tej takiej technologicznej transformacji, to Wy jesteście bardzo dobrym tego przykładem Wasze czujniki też są wyjątkowe.
I tutaj mamy przypadek w którym narzędzie z którym do Was przyszliśmy… Te ładne parę miesięcy temu to po prostu na tle wszystkiego innego co jest na rynku po prostu było wyjątkowe i to co mi się bardzo podobało i tutaj nie chciałbym pisać peanów na temat waszej firmy ale trafiło na bardzo dobry grunt Bo to też wymaga po drugiej stronie odpowiedniego odbiorcy tego komunikatu który nie jest zapatrzony na zasadzie że my mamy to w Excelu Excel jest dla nas najlepszy, my mamy to w jakimś rozwiązaniu od 20 lat i tak działa, tylko po prostu było widać że wy rozumiecie tę potrzebę, że wiecie do czego to wam będzie potrzebne.
I to mi się akurat bardzo podobało i jakbyś miał w trzech takich filarach powiedzieć, co było dla Was największym wyzwaniem zanim przyszliśmy do Was.
[Ernest Kulik]: Zanim otwieram to pytanie, tylko powiem, że ja pracowałem w firmie gdzie wydawałem ponad miliard rocznie i wszystko stało na Excelu. Olbrzymia firma ponad miliard obrotu rocznego i wszystko jeździło na Excelach Nie było żadnego.
Ja sobie po prostu nie wyobrażam teraz, żeby tam nie było Qlika. Natomiast tak, trzy takie główne filary tego
[Tomasz Samagalski]: Trzy takie główne wyzwania, wiesz no bo jak ja przychodzę do klienta no to wiesz może 20 lat temu to próbowałem klientowi coś sprzedać, ale dzisiaj jak rozmawiam z kimś to próbuję zrozumieć gdzie tak naprawdę… Możemy sobie pomóc to wiadomo ja prowadzę firmę nie po to, żeby ona była tylko żeby po prostu zarabiała, ale ja nie wierzę w jednostronne sukcesy więc staram się zawsze na dzień dobry zrozumieć potrzeby klienta i jak widzę że można je zaadresować w naszym rozwiązaniu a przewagę mamy o tyle fajną i komfort, że w Qliku praktycznie można, no nie chcę mówić że wszystko, ale naprawdę bardzo wiele, No to łatwo nam jest to potem przetransponować na ten język mojego narzędzia versus twoje potrzeby
[Ernest Kulik]: Tak na pewno największym plusem dla nas jest dostęp do danych.
Taki, że w każdej chwili, niemalże za kliknięcie, możemy odtworzyć sytuację która w tej chwili ma miejsce, czyli ten dostęp do danych. To jest pierwsza rzecz. Nie musimy ściągać. Mamy taki raport, który do wygenerowania wymaga ściągnięcia danych Trwa dosłownie 10 minut, w tej chwili już ten zapad jest w pliku i to jest moment.
Druga rzecz to właśnie taka centralizacja, czyli że wszyscy bazujemy na tych samych widokach. Możemy do tego samego dashboardu się odnosić rozwijać go jako jedno narzędzie Ten sam dashboard wszyscy razem możemy rozwijać jako zespół ten menedżerski czy tutaj menedżerów liniowych Ostatnia rzecz to właśnie ta elastyczność, czyli że w zasadzie można wszystko pokazać można podpiąć na plik tekstowy do duplika i go gdzieś tam zaszyć jeżeli ma jakieś istotne informacje dla nas.
Także to są takie pierwsze korzyści Oczywiście pierwsze korzyści dopiero po miesiącu czy dwóch odtworzenia, natomiast my już widzimy jak to nam się przyda w przyszłości do analizy procesów
[Tomasz Samagalski]: No tak bo my tak szczerze to zaczęliśmy stosunkowo niedawno bo ja pamiętam że, popraw mnie, ale że to jakoś tam po wakacjach rozpoczęliśmy
[Ernest Kulik]: Tak w październiku był start po prostu, mogę powiedzieć, że projekt trwał krócej niż wybór dostawcy, ale to inna historia po prostu.
Tak, ale wiesz co…
[Tomasz Samagalski]: Ja się cieszę, że dobrze się skończyło, że się gdzieś tam mieliśmy okazję po drodze przeciąć i spotkać. Ale wiesz co, ja często też używam takiego argumentu do moich potencjalnych klientów, że często oni dłużej się nad czymś zastanawiając niż potem moi ludzie i są to w stanie fajnie wdrożyć.
No i to jest też przełożenie technologii i naszego doświadczenia. Jakby to idzie w parze, ale jakbyś tak miał na dzień dzisiejszy Powiedzieć co wam przysporzyło, ja mam ten komfort że moi ludzie są tak doświadczeni, że ja rzadko kiedy spotykam, natrafiamy na jakąkolwiek rafę jakiegoś tam niezadowolenia klienta z powodu a naszego braku doświadczenia bez powodu słabości technologii, ale gdybyś miał znaleźć coś co było jakby czymś co na dzień dobry przerzuciło najwięcej problemów.
[Ernest Kulik]: To, że my sami nie potrafiliśmy tych dashboardów zebrać do kupy i ich jakby scentralizować, przekazać bo później co się okazało dostaliśmy świetnego konsultanta od Was, który dobrze, naprawdę dobrze rozumiał to, po co są te raporty i co mnie osobiście urzekło, on po prostu poprawiał rzeczy, które my mamy u siebie wdrożone błędnie Sebastian też walidował te dashboardy i był bardzo, bardzo praktywny.
Dużo rzeczy więcej dostaliśmy, niż oczekiwaliśmy, bo my zakładaliśmy, że te Excele, które są, będą po prostu w Qliku a my mamy nie dość, że te Excele, to jeszcze mamy dużo dodatkowych funkcji które przy okazji Marcin nam zaszył.
[Tomasz Samagalski]: Tak, to też jest ważne, bo my podchodząc do jakiegokolwiek Projektu no staramy się przekonać klienta że okej może w tej pierwszej fazie można, jak ktoś próbuje zrobić takiego quick wina przenieść po prostu to, co się ma w innych technologiach tylko lepiej szybciej, ładniej i zintegrowane w jednym miejscu ale z drugiej strony no dobrze jest nie rozpoczynać Po prostu tego samego tylko w czymś innym Ta wartość dodana powinna być jeszcze szerzej.
Ja pamiętam że my ten pierwszy etap dosyć szybko udało nam się zamknąć, ale jakbyś powiedział o kilku obszarach których dotknęliśmy
[Ernest Kulik]: Tak, tutaj widzieliśmy przede wszystkim obszar finansów, logistyki zakupów no i kwestie budżetowe, czyli raportowanie dla zarządu. To były te core’owe obszary które w najpierwszym rzut korzystały właśnie z Qlika i rzeczywiście Qlika otworzył nam po prostu oczy, tak?
To znaczy założył na takie okulary przez które widać uporządkowane, wyczyszczone dane w tych predefiniowanych raportach i z wizualizacjami, które wcześniej też nie Nie widzieliśmy, bardzo fajne są te biblioteki wizualizacji, które można sobie podpiąć i wykorzystać do raportowania i podejmowania lepszych decyzji też.
[Tomasz Samagalski]: Czyli te pierwsze pięć obszarów z tego co dobrze kojarzę zrobiliśmy w niecałe dwa i pół miesiąca.
[Ernest Kulik]: Tak, tak. Zaczęliśmy dokładnie w październiku 1 października To było 10 dashboardów. My powiedzieliśmy sobie na sześć obszarów i na koniec stycznia oddaliśmy wszystko. Tam w międzyczasie były dwutygodniowe sprinty One szły bardzo sprawnie, tam jedno opóźnienie było tygodniowe, ale one się zniwelowały do końca projektu Ono też było zapowiedziane wcześniej, więc tutaj w ogóle bardzo fajna była ta komunikacja nie tylko na poziomie konsultanta, ale też koordynatora który nas jakby prowadził troszeczkę za rękę.
No i to była ta pierwsza faza czyli te pierwsze bazowe Później jak pokazaliśmy to ludziom i zobaczyliśmy, że są takie możliwości, zrobiliśmy drugą fazę, czyli dodatkowe rzeczy, które były rozproszone po zespołach. Powstało 30 jakichś dashboardów które w tej chwili wdrażamy. Jesteśmy na etapie wdrażania tej drugiej jakby paczki dashboardów i też fajnie to idzie, bo ludzie już nie tylko z poziomu dyrektora czy kontrolingu, ale też jacyś koordynatorzy czy specjaliści uczestniczą w pracach i mają wpływ na to, jak te dashboardy będą pracować.
[Tomasz Samagalski]: U Was jest w ogóle takie bardzo bym powiedział racjonalne podejście, chociażby tak jak budujecie w ogóle model swojej grupy użytkowników. Zauważ, że to nie jest tak, że przyszliśmy do Was i powiedzieliśmy na dzień dobry kupcie 100 użytkowników i będziecie zadowoleni. My tak po prostu nie podchodzimy do biznesu.
I tak jak powiedziałem, trafiło to też na dobry grunt po Waszej stronie, że ktoś rozsądnie wie, dobra zrobimy w tym obszarze kupimy tyle licencji. Zrobimy w tym obszarze kupimy tyle licencji. Na dzień dzisiejszy… Obszarów już jest całkiem sporo, obszar po obszarze rozszerzamy to środowisko u Was. Pomijając oczywiście ilości, bo tutaj się nie musimy jakoś wybitnie rozgrywać powiedz jak dzisiaj ludzie z tego korzystają.
Czy to już jest tak jak u niektórych moich klientów, że wręcz próbujecie wszystko analizować w Qliku, myśmy się śmiali nieraz że niektórzy za niedługo będą analizować dane z ekspresu do kawy, ale to jest tak, Qlik uzależnia, ten komfort pracy uzależnia.
[Ernest Kulik]: Tak jesteśmy jeszcze na tym etapie zmiany gdzie niektórzy ludzie już korzystają bardzo płynnie są bardzo biegli, a niektórzy jeszcze mają Excele i się nie przestawili.
Może to też wynika z tego, że nie zamknęliśmy wszystkich jeszcze obszarów bo zarówno dział jakości, jak i dział produkcji i koordynacji produkcji W zasadzie nie będzie obszaru który nie będzie miała styczności z Qlikiem Nawet administracja będzie miała swoje dashboardy i to jest jakby coś, co trwa. To jest zmiana którą sobie prowadzimy i to zależy od osób, które do tego…
Są ludzie bardziej biegli i są tacy którzy troszeczkę opornie do zmiany podchodzą, więc jakby nie chciałbym generalizować Natomiast na to spektrum mamy dość duże, od super userów do takich osób, które weszli dwa razy i na tym skończyli. Także będziemy teraz chcieli przejść całkowicie na Qlika tak żeby eliminować wszelkie raporty excelowe.
[Tomasz Samagalski]: Wiesz co, ja jakby tak już idąc do brzegu naszej rozmowy, to chciałem jeszcze zapytać tak naprawdę o dwie rzeczy, z tych takich, Z takich obszarów, które mieliście kłopotliwe przed wyborem rozwiązania i myśleliście, że wybór rozwiązania Wam rozwiąże to. Są takie obszary w zakładaliście, że się w Qliku da zrobić, a nie zrobiliśmy, albo widzisz że się już nie da, czy coś jest, co nie sprostało oczekiwaniom
[Ernest Kulik]: Rozumiem pytanie.
Jeżeli są takie rzeczy, to mamy je zaparkowane, ale to są jakieś drobiazgi. Większość funkcjonalności, które założyliśmy że będą, one są. I na przykład bardzo cieszę na spotkaniach jeżeli pokazujemy raport i dane dotyczą tego momentu To nie jest na pewno wygenerowane wczoraj W logistyce w zakupach też życie jest bardzo dynamiczne.
Następnego dnia sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej i możliwość patrzenia na te dane z perspektywy takiego life’u to jest bardzo duża korzyść dla nas.
[Tomasz Samagalski]: Ok, no to takie chyba ostatnie pytanie, które powinno się pojawić w każdym naszym odcinku. Ten jest pierwszy, ale myślę, że w tym roku uda nam się nagrać kilkanaście ich.
To jest pytanie z punktu widzenia kogoś, kto właśnie dokonał wyboru z tego co słyszę jest zadowolony Co byś doradził firmom, które stoją przed wyborem takiego narzędzia
[Ernest Kulik]: Walutą teraz jest informacja, więc stratą czasu jest czekanie bo to kosztuje, czekanie na wdrożenie takiej platformy. Uważam że nawet jeżeli nie ma wizji w firmie stworzenia platformy MBI, takiej świadomości to co mówiłem, że ktoś słyszał zna, ale nie osobiście To nawet za eksperymentowanie z pierwszym dashboardem, podpięcie sobie i zobaczenie na własne oczy, ile można zrobić.
Seeing is believing. Dopiero jak człowiek zacznie Klikać, zacznie to przeklikać, patrzeć jak fantastycznie i jak dużo łatwiej niż w Excelu można to zrobić, to te świadome decyzje to jest game changer biznesu dla mnie. I uważam, że Qlik to jest coś, co zmienia życie w firmie.
[Tomasz Samagalski]: Super. Tym finalnym zdaniem też pewnie pozwolę sobie je nieraz cytować.
Zakończmy nasz dzisiejszy podcast. Tobie Ernest serdecznie dziękuję za poświęcony czas. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze nieraz porozmawiać Może również na takim podcaście za rok zobaczymy, czy nie zmienisz zdania. A na tę chwilę naprawdę serdecznie Ci dziękuję za rozmowę. Było mi miło z Tobą rozmawiać i co?
Do usłyszenia. Dziękuję uprzejmie za spotkanie
[Ernest Kulik]: Do usłyszenia.