Odcinek 9
Przed nami wyjątkowy odcinek podcastu „Biznes Napędzany Danymi”. Tomasz Samagalski rozmawia z Przemysławem Żukowskim – pierwszym Qlik Ambasadorem w Polsce.
Jakie warunki trzeba spełnić, aby zdobyć to elitarne wyróżnienie? Czy to nobilitacja, czy bardziej wyzwanie? Dlaczego spośród tylu dostępnych technologii na rynku Przemek wybrał właśnie Qlika?
[Tomasz Samagalski]: Cześć z tej strony Tomek. Od kilkunastu lat zajmuję się dostarczaniem rozwiązań analitycznych dla firm w Polsce i na świecie. Różnej wielkości, od potężnych korporacji po małe rodzinne firmy. Na moim podcaście będę rozmawiał z gośćmi, którzy uczestniczyli w procesach wyboru narzędzia oraz będą mogli nam opowiedzieć, co się w firmie zmieniło, jakie były ich największe wyzwania no i finalnie czy ten proces przyniósł korzyść firmie.
Mam nadzieję, że informacje, które znajdziecie w tym podcaście, pomogą Wam również dokonać wyboru narzędzia lub ewentualnie wyjaśnią, na co powinniście szczególnie zwrócić uwagę. Zapraszam na podcast Biznes Napędzany Danymi.
Witam Was serdecznie w podcaście Biznes Napędzany Danymi. Dzisiaj moim gościem jest Przemek Żukowski. Okazja wyjątkowa, warto o tym głośno i wszem i wobec opowiadać. Za chwileczkę będę budował to napięcie, żeby tak krok po kroku od razu na początku nie powiem. Prawda jest taka, że znam się z Przemkiem długie długie lata.
Pracujemy z sobą już zdążyłem stracić szereg włosów a wtedy jeszcze ich miałem więcej, więc to już też jest jakaś oznaka czasu. Przemek jakbyś w dwóch słowach opowiedział o sobie takim tytułem wstępu bo to, że ja mogę powiedzieć, że jesteś moim wspólnikiem biznesowo, to jest jakby jedna rzecz. To, że mogę powiedzieć, że jesteś moim partnerem biznesowym przez kilkanaście lat, to już też jest szczera prawda.
To, że się przyjaźnimy tak już poza pracą to też jest jak najbardziej okej ale tak jakbyś powiedział w kilku słowach o sobie, bo ja zawsze uważam że No najlepiej o sobie opowie zawsze mój gość, także jakbyś w kilku takich żołnierskich słowach słowo żołnierskie chyba jest jak najbardziej na miejscu opowiedział a w ogóle chciałem powiedzieć, że świetna bluza, no to tak już poza marginesem
[Przemysław Żukowski]: Bardzo dziękuję, naprawdę tutaj podziękowania też dla całego marketingu, naprawdę bardzo fajnie wyszły.
Dzięki za zaproszenie, ja nazywam się Przemek Żukowski, tak zupełnie jakby personalnie no to jestem pasjonatem najróżniejszych technologii, ale lubię też czasem od tej technologii się oderwać jak to ostatnio mówiliśmy rzucić wszystko, wyjechać, może nie w Bieszczady bardziej Tatry, to jest mój kierunek lubię tam spędzać czas na wędrówkach z moim synem więc tak bardziej personalnie, natomiast zawodowo tak jak wspomniałeś, poznaliśmy się w kwietniu 2000, W kwietniu 2010 roku faktycznie nasza taka formalna współpraca wystartowała, natomiast poznaliśmy się gdzieś tam z początkiem roku 2010 i tak od tej pory te nasze drogi się splątały i bardzo fajnie się uzupełniamy Kto nas zna ten dobrze widzi te,
Jak ten team działa, że z jednej strony ty jesteś takim właśnie bardzo dynamiczną takim pistoletem taką osobą, która po prostu sprzeda wszystko, mówiąc wprost. Ja z kolei staram się iść troszeczkę z tyłu i to wszystko, co ty sprzedasz gdzieś tam poukładać. To tak od strony biznesowej tak chyba te nasze relacje się poskładały.
[Tomasz Samagalski]: Trzeba powiedzieć, że po prostu układasz bałagan.
[Przemysław Żukowski]: Trochę tak, trochę tak.
[Tomasz Samagalski]: No dobra ale okazja jest wyjątkowa więc warto o tym wspomnieć. Dosłownie świeży news, powiedziałbym no jakby działamy szybciej niż jakieś wielkie gazety światowe w świecie technologii. Zostałeś Qlik Partner ambasadorem. Jakbyś mógł w kilku słowach powiedzieć, o co kaman, co to jest, no i w ogóle, no nie oszukujmy się Ja osobiście wiem, że starałeś się o ten tytuł dosyć długo więc jakbyś tak szerzej o tym mógł opowiedzieć bo dla większości ludzi, Tak, może nie jest to takie oczywiste, co ten termin oznacza, z czym się wiąże, jakbyś również opowiedział skąd, dlaczego
[Przemysław Żukowski]: i co. Qlik Partner Ambassador to taki program, gdzie Qlik spośród grona partnerów wybiera kilkadziesiąt osób, myślę, że będzie to grupa około pięćdziesięciu osób, które są takim faktycznym aktywnym propagatorem Qlika na rynku i tą promocję Qlika robi na różnych obszarach i w mediach społecznościowych, przez udział w konferencjach i najróżniejsze formy działania, które promują to rozwiązanie Wśród docelowych klientów więc to jest właśnie takie grono osób.
I to, co będzie bardzo ciekawe w ramach tego, to to, że osoby te będą miały też dostęp na przykład troszeczkę wcześniej do informacji o tym, w którym kierunku zmierza Qlik, będą miały dostęp na przykład do programów Early Access, więc troszeczkę będziemy mogli już zobaczyć co Qlik planuje, dostarczyć swój feedback na ten temat, a przez to mieć też poniekąd jakby wpływ na to, w którym kierunku rozwój Qlika będzie następował, więc to takie dosyć mocno elitarne grono dla tych wszystkich, którzy znają Qlika już od wielu lat, no znajduje się w nim na przykład Rob Wunderlich, więc no to są takie osoby, które są mocno znane w tym świadku no i będzie to dla nas świetna okazja, żeby móc z nimi też już bezpośrednio sobie rozmawiać jakby dyskutować też i rekomendować być może Qlikowi właśnie kierunki kierunki, Więc dla mnie dołączenie do tego grona to jest niesamowite spełnienie wszystkiego tego, co przez ładnych kilkanaście lat pewnie już się w moim życiu wydarzyło.
Jakiś czas temu postawiłem po prostu mocno, że stawiam na tą konkretną technologię, bo ona pod wieloma względami mi pasowała, stąd jakby cały mój taki focus, skupienie na tym, żeby QlikUp promować żeby rozwijać go tutaj na polskim rynku W pewnym momencie przyszła właśnie informacja o tym, że dołączam do tego grona, więc to da mi na pewno też takiego dodatkowego jeszcze motywatora do tego, żeby jeszcze więcej o Qliku mówić jeszcze więcej zarażać nim potencjalnych klientów.
No dobra
[Tomasz Samagalski]: ale tak już od takiej zupełnie innej strony, bo rozumiem że to jest jakiś twój no nie oszukujmy się osobisty sukces, tak? Pracujemy z sobą ładnych parę lat, tak jak powtarzam, non stoper, nie oszukujmy się, trudno znaleźć kogoś kto wie na temat tej technologii tyle co ty, a już na pewno wśród takiego naszego grona znajomych w świecie Qlika znamy naprawdę mnóstwo ludzi w Polsce i na świecie i jakby patrząc od samego początku, to wsiąknąłeś tą technologię Naprawdę mocno No i teraz powiedz, jak to wygląda od strony takiej osobistej, że ktoś nagle na poziomie światowym docenia wszystko to, co robiłeś, no bo taka jest prawda, tak to trzeba powiedzieć, że to jest zwieńczenie kilkunastu lat pracy i to taki, powiedziałbym, fajny medal i to nie jest z ziemniaka, tylko taki już naprawdę konkretny bo nie oszukujmy się, w tym naszym takim community business intelligence, w szczególności w temacie Qlika, no to zostać ambasadorem technologii to nie jest że jesteś influencerem, tylko po prostu to już jest coś, nie?
[Przemysław Żukowski]: No tak, zdecydowanie tak jak mówię, dla mnie osobiście to naprawdę wielka nobilitacja, też duże wyzwanie na pewno, ale w związku z tym już zaraz za tym poszły już kolejne konkretne działania. Co prawda moja żona już, jak mówili, że tego czasu dla niej mam bardzo mało, a zamierzam jeszcze taki tam poświęcić jeszcze więcej, bo kolejne pomysły się właśnie zrodziły.
Między innymi reaktywujemy takie spotkania Qlikwa w Warszawie, więc ta społeczność Qlikowa będzie na nowo zaopiekowana. Tu przy okazji już zapraszamy 14 marca Warszawa szukajcie informacji na naszych mediach społecznościowych. Gorąco zapraszam. Będą bardzo, Bardzo fajne tematy, bardzo fajni też prelegenci, więc od razu rezerwujcie to sobie w swoich kalendarzach.
To już jest coś, co się zaczyna, Działać no i tak jak wspomniałeś to jest no kilkanaście ładnych lat pewnie już promocji ja już nie wiem ile tysięcy spotkań prezentacji razem zrobiliśmy. No i w końcu gdzieś ktoś to zauważył Nie wiem, być może nasz świąteczny film zrobił takie wrażenie na Qliku, żart oczywiście, ale tak jak widzicie to od razu też zachęcam do tego, żeby ten film sobie obejrzeć Jak widzicie jesteśmy w stanie zaproponować tę technologię wszystkim, bo u wszystkich znajdziemy na pewno Pomysł na wykorzystanie Qlika, nawet święty Mikołaj znajdzie pomysł na to, żeby Qlika wykorzystać w swoim,
[Tomasz Samagalski]: To co mówisz jest wbrew pozorom nie tylko żartem, bo powiedzmy sobie szczerze, oczywiście to, że nasz film trafił dużo szerzej niż tylko na polskie komputery to też pokazuje że dobrze działa nasz marketing wraz z naszymi ideami. To, że zaczynamy być dostrzegani, oczywiście w tym momencie nie tylko jako Data Wizards, ale tutaj jakby twoja osobista marka za granicą też wynika między innymi z pewnego rodzaju naszych ruchów typu otwarcie biura w Nowym Jorku otwarcie biura w Berlinie, całościowo też się jednak teraz, ale to już oczywiście wewnętrznie w ramach Qlika, jesteśmy tutaj pod tę część Europy przesunięci więc jakby twoje kontakty międzynarodowe i działania też mają Bardzo duży na to wpływ.
No dobra, ale jakbyśmy tak mieli naszym słuchaczom podcastu, którzy no zakładam nie mają zbyt wielu informacji na temat Qlik ambasadora, jakbyś miał wytłumaczyć co trzeba zrobić, żeby zostać Qlik ambasadorem, tak? Bo to nie jest takie oczywiste, nie jest takie immanentne. Och, trzeba, nie wiem, zrobić 10 pompek, 16 przysiadów i wszyscy, którzy to robią w czasie mniejszym niż N to zostają, tak?
[Przemysław Żukowski]: Tak, no nie jest to na pewno właśnie tak opisane bardzo rzeczowo. Jest to na pewno zbiór różnego typu działań powiedzmy właśnie tych związanych z promocją ale także też postawy takiej osobistej. To wszystko po prostu musi się zgrać w Osobie jednej i jednego człowieka, no i co ważne jakby to też jest tak, że jeżeli chcesz dołączyć do grona właśnie Qlik partner ambasadorów, to troszeczkę ty musisz wykonać ten pierwszy krok, czyli troszeczkę opisać to co zrobiłeś do tej pory i też jakie masz plany na to, aby z takim właśnie tytułem, z taką możliwością jakby znieść to na kolejny poziom, więc takie zgłoszenie do Qlika trzeba wysłać, no i liczyć troszeczkę na szczęśliwe zakończenie tego całego procesu Tak jak wspomniałem ten proces wyboru jest ściśle tajemnicą Qlika więc nie ma takich jasno narysowanych reguł, więc trzeba się o to postarać taką powiedzmy codzienną pracą, którą później opisuje się właśnie w takim zgłoszeniu więc jakby jedną z rzeczy, którą Też chciałbym zrobić w kolejnych latach, to pomagać kolejnym osobom tutaj z naszego rynku polskiego, aby właśnie taki tytuł zdobyć, bo będzie to na pewno z korzyścią dla rozwoju Qlika w Polsce.
Mamy już też taki pomysł jakby wewnętrznie w zespole, ponieważ tutaj może warto też dodać że Qlik partner ambasador to jest jakby jedna z kategorii tych jakby nominacji, natomiast druga kategoria jest związana z Qlik partner ambasadorem w tym obszarze akademickim, czyli osób, które wykorzystują Qlika na uczelniach wyższych i tutaj tak się fajnie złożyło, że jeden z naszych konsultantów właśnie Marcin Stawarz takie zajęcia prowadzi, No i teraz jak już raz nam się udało to zrobić w obszarze tym ogólnym, to teraz chcemy na przyszły rok, aby właśnie Marcin stał się partner ambasadorem w tym obszarze akademickim, żebyśmy mogli w ten sposób na przykład zachęcać kolejne osoby, które prowadzą tego typu zajęcia ze studentami, żeby po prostu z tej technologii mogły skorzystać i bardzo chętnie ich jakby za rękę poprowadzimy, jak to trzeba zrobić. Więc to są takie też plany.
[Tomasz Samagalski]: To jest w ogóle ja też uważam że jest hiper ważna inicjatywa bo nie oszukujmy się uczelnie z reguły dostają taką wiesz miękką papkę z firmy na M, żeby nie używać tutaj nazwy, która po prostu wiesz ciśnie starą technologię, która jest jak stary rubin lampowy, Ale go wszystkim do głowy wkładają i ci młodzi ludzie wychodzą z tych uczelni i myślą, że wszystko trzeba zrobić w oparciu o systemy kwerendowe i cena czyni cuda i jakby takie po prostu myślenie sprzed 25 lat.
Projekt trwa dekadę technologia na dzień dobry sprzedana taniutko, później dojedziemy tego klienta wyciągniemy z niego hajs. Wiesz, to tak się sprzedawało pewnie jak się w Polsce rodziła demokracja. A dzisiaj No i jakby dostęp do tej technologii jest tak szeroki, a ci studenci dalej na tych żółtych kartkach profesorów doktorów oglądają wiesz, zbuduj hurtownię danych, zrób tam coś, tam kwerenda, wiesz 17 palców do Excela, znaczy do SQL-a, tam Excel jako baza danych, no i tego typu rzeczy, nie? To jest przerażające.
[Przemysław Żukowski]: To jest świetne to, co mówisz, bo właśnie jakbyśmy się cofnęli tak historycznie, no to my poznaliśmy się w roku 2010, ty już sprzedaż Qlika miałeś na polskim rynku rozpędzoną potrzebowałeś po prostu dodatkowej osoby, która ci w tym pomoże. Ale tak na dobrą sprawę ty z technologią spotkałeś się, jak dobrze pamiętam, chyba w końcówce 2007, początek 2008, to były mniej więcej te czasy.
I wtedy ty na rynku chodziłeś I mówiłeś że jest nowoczesne narzędzie, które jest po prostu game changerem, jeśli chodzi właśnie o kwestie biznes inteligencji A ja w tym czasie na mojej uczelni konstruowałem kostki OLAP-owe, czyli jakby biznes już był gdzie indziej zupełnie, a na uczelni dostawaliśmy właśnie tego typu informacje, czyli informacje opóźnioną dobre naście lat, więc dlatego też tak super istotne jest dla nas to, żeby właśnie ten obszar akademicki też się rozwijał, żeby nie było tak jak mówisz, że jak ktoś wychodzi z informacjami sprzed 20 lat, trafia na rynek i te informacje są jakby nieadekwatne, nie ma możliwości ich wykorzystania, więc to jest coś, na czym też nam bardzo zależy, żeby studenci wychodząc też z uczelni widzieli Można inaczej że jest lepsze życie.
[Tomasz Samagalski]: To jest tak, że ty oczywiście tę historię znasz, ale ja powiem jakby w ramach podcastu nie wymieniając nas w firm, na samym początku w 2007 roku szukałem wsparcia, wiesz, jak zostałem poproszony o wprowadzenie technologii do kraju, nie oszukujmy się, całe życie wprowadzam różne technologie różnych amerykańskich firm na polski rynek to była jakby jedna z kolejnych, ale pomyślałem sobie, że pójdę do tych dużych którzy już mają fajne zaplecze i ich wykorzystam, tak?
Jak poszedłem na spotkania do niektórych firm, to proponowałem im, żeby mi pomogły sprzedawać do banków nie? A oni powiedzieli mi, że jestem nienormalny, bo oni nie po to trzy lata chodzą wokół banku, żeby zrobić pięcioletni projekt, żebym ja do nich przychodził z produktem który zrobi projekt w trzy miesiące.
To była zawsze zupełnie niezrozumiała perspektywa z którą my przychodzimy, czyli takiego po prostu biznesowego, partnerskiego podejścia dostarczenia optymalnego rozwiązania w optymalny, najbardziej komfortowy dla obu stron sposób. A tamte myślenie było takie, znajdźmy łosia i wyciągnijmy z niego tyle pieniędzy ile się da.
To jest coś, co w ogóle nie koresponduje z naszym myśleniem i to jest ten element, który w ogóle nas łączy też biznesowo. Wybranie technologii która nie dość, że sprawia fun, daje Ci poczucie że robisz naprawdę coś wartościowego, masz ten komfort pracy z narzędziem Doskonale wiesz o tym, że u nas takie myślenie, że byśmy musieli powiedzieć, nie da się.
No trudno w tych wszystkich grubych setkach, jak nie tysiącach prezentacji, które zrobiliśmy znaleźć takie, które byśmy powiedzieli, no nie, rzeczywiście się nie da. Oczywiście są, to też nie jest tak, że to możemy zrobić wszystko. Ale wiesz, to jest po prostu to diametralnie inne podejście i cały czas, bo to, co ty robisz dla mnie, teraz jakbyśmy już tak próbowali podejść dalej pod rolę ambasadora, to jest coś czego brakuje na takich rynkach jak polski od strony naszego vendora czyli od Qlika czyli pompowanie tej wiedzy w rynek.
I ty robisz to trochę za vendora. I mamy sytuację gdzie na przykład teraz podpisujemy no przefajny międzynarodowy projekt dla prze fajnej firmy bo nie możemy używać nazw więc zostawmy na słowo przefajny, gdzie wchodzimy do potężnych działów światowych analityków i oni nie wiedzą czym jest Qlik Oni nagle my im to pokazujemy i tam jest wow, to się tak da?
A ty nagle sobie myślisz kurczę stary, pracujesz w potężnej amerykańskiej firmie zajmujesz się konsultingiem nie kumasz, że takie narzędzia są na rynku? Nie, bo oni są tak zajęci swoją pracą, oni są tak sfokusowani na tym, co robią, więc w tym, co robią, wykorzystują dostępne im narzędzia. A my, w tym wypadku ty, musimy im tę wiedzę po prostu, że coś takiego jeszcze rynkowo jest, żeby nie musieli tego robić w jakichś rozwiązaniach Microsoftu, nie daj Boże jeszcze tych innych jeszcze dinozaurów typu IBM czy SAP, gdzie to po prostu są kolosy które projekt trwa trzy lata, po pięciu latach wszyscy się dowiedzą, że to w ogóle nie było to, co chcieli, no ale jak są sapo religijni to muszą mieć wszystko z sapa, bo i tak wypada.
I tutaj jakby ta twoja rola to jest jakby taki niesamowity mikrofon Tak. Połączenia tej globalnej korporacyjnej wiedzy technologii z takim tłumaczeniem na język lokalnego rynku, bo to jest według mnie taka główna rola partnera ambasadora. Te historie takiego korporacyjnego patrzenia na biznes przetłumaczyć na taki lokalny rynek, żeby ktoś nie mówił, a dobra, ale to jest dla dużej korporacji, a u mnie nie.
Zobacz jak u nas jest mała bariera wejścia a ktoś na dzień dobry myśli, ja nawet chyba wczoraj miałem rozmowę z człowiekiem, który powiedział, on myślał, że żeby w ogóle zacząć z nami temat, to trzeba mieć te 300-400 tysięcy żeby w ogóle podejść do tematu, bo to jest jeszcze to myślenie właśnie z takiego wielkiego SAP, z takiego wielkiego IBM, z takiego nie daj Boże Power BI, który na dzień dobry jest tani, ale później musisz płacić za kory w cloudzie tyle, że ci w firmę to kładzie, nie?
Ale to jest zupełnie inna percepcja i to jest to, co ty robisz bardzo, bardzo dobrze.
To są takie skille, które są po prostu unikalne i to jest według mnie główny powód, dlaczego zostałeś wybrany spośród tylu ludzi, no i jako jedyny w Polsce.
[Przemysław Żukowski]: Tak, to jest w ogóle też bardzo ciekawe, że faktycznie Polska też została dostrzeżona, bo ja na to patrzę też troszeczkę szerzej oczywiście bardzo się cieszę, że to jestem ja, ale też biorąc pod uwagę to, czego dowiedzieliśmy się w ostatnich tygodniach, właściwie od Qlika podczas spotkania w Barcelonie, to to, że faktycznie ten nasz region i Polska są na takim,
Może trudno powiedzieć świeczników w Qliku ale na pewno osoby, które zarządzają sprzedażą widzą duży potencjał w tym rynku. I to się już zaczyna też przekładać na przykład na sam produkt, bo na przykład jeśli spojrzymy sobie na języki, które są używane w Qliku na przykład języki do takiego pytania Qlika w sposób naturalny o pewne rzeczy, no to jednym z pierwszych które się pojawiły, był język polski.
Więc to też fajnie pokazuje, że gdzieś tam Qlik zaczyna iść w kierunku rynku polskiego a teraz jeszcze naszą rolą dodatkową jest to, żeby jak najlepiej właśnie ten przekaz taki powiedzmy globalny, korporacyjny wpisywać w potrzeby tutaj naszych też lokalnych firm. Dlatego bardzo często jest tak, że zaczynamy rozmawiać dosłownie z firmami o nawet pojedynczych licencjach bo wiemy, Że z czasem ta ich perspektywa się zmieni, że oni być może w tej chwili potrzebują sobie rozwiązać tu i teraz jeden mały problem jednego działu jednej osoby być może i my im dajemy do tego najlepszą możliwą technologię i zaszczepiamy w nich taką Chęć do zdobywania powiedzmy, dalszych informacji, bo cały czas ich, tak powiem, karmimy tego typu informacjami i wtedy wiemy że z tej jednej licencji być może kiedyś zrobi się 5, 10, 15 i mamy tego typu przykłady, gdzie zaczynaliśmy dosłownie od jednej licencji, a później poprzez dobre zrobienie projektu poprzez dostarczanie klientowi w taki sposób konstantnej informacji o tym, że słuchaj, jeszcze możesz zrobić to, jeszcze możesz zrobić tamto, pojawiła się pewna nowość ta nowość może pasować do tego obszaru w twojej firmie no to powoduje że jakby to się cały czas rozrasta no a ja cały czas takiej właśnie informacji szukam więc siłą rzeczy produkuję ten content, który później też pod Qlik ambasadora gdzieś tam nam zaczyna fajnie podchodzić
[Tomasz Samagalski]: No okej pierwszy i jedyny Qlik partner ambasador w Polsce, ale może naszych słuchaczy zainteresuje, jak to w ogóle się u Ciebie zaczęło bo trochę poszliśmy już tak bardziej w biznesowe meandry rozmowy, jak to zazwyczaj między nami bywa, ale jakby tak trzeba by było zacząć może nie od tematu, że na początku był wodór, ale generalnie tak jak wspomniałeś, bo ja pamiętam to może trochę inaczej niż Ty, ale ja pamiętam, że wiesz Tobie błyskawicznie ta technologia też siadła, to też nie było tak, że po prostu wiesz jak zatrudnia się ludzi, oni się muszą do czegoś przyuczyć w ogóle, a to generalnie się wydało od razu tożsame z Tobą, takie pach, pach i jakby ja pamiętam, kurczę,
Pierwsze jakieś tematy chyba wskakiwały już po dwóch miesiącach. Od razu już byłeś w stanie sam tym produktem się zająć. To było niesamowite jak się wpisałeś w technologię. Albo ona w ciebie, jedno z dwóch.
[Przemysław Żukowski]: No właśnie,my czasami chyba już używamy takiego powiedzenia też między nami że w naszych żyłach już płynie zielona krew pikowa, więc to widać jak bardzo my z tym produktem się też gdzieś wyrośliśmy na wielu poziomach bo i biznesowo, i zupełnie też jakby personalnie.
Natomiast historycznie to było tak, że ja z branżą IT byłem związany już od wielu lat, no ale właśnie w tym 2010 roku nasz wspólny kolega poznał nas i wtedy, Zaczęła się historia. Wiedziałem, że wchodzi na rynek bardzo fajny software. Właściwie już wszedł, tylko jeszcze potrzebował się na tym rynku rozbudować.
[Tomasz Samagalski]: Tak ale to był sam początek rynku. To tam było kilka korporacyjnych tematów plus jakieś tam naście rozwiązań, które pewnie udało nam się obgonić. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć ile, ale to cały czas był świat zupełnie innych graczy na rynku. Zupełne skrzypce, jeszcze wtedy nieszczęsny Business Object, jakiś Cognos, jakieś rozwiązania nie daj Boże oraklowe.
To były zupełnie inne rozmowy z ludźmi jeszcze wtedy.
[Przemysław Żukowski]: Tak, no to tak jak wspominałem, że to był 2010 rok, a ja dosłownie te dwa czy trzy lata wcześniej lepiłem te kostki OLAP-owe na uczelni, więc jakby siłą rzeczy ludzie, którzy pracowali po stronie naszych potencjalnych przyszłych klientów no też te kostki OLAP-owe kleili.
Natomiast to, co mi bardzo fajnie tutaj zagrało, no to chyba było taki zbieg kilku jakby parametrów, czyli przede wszystkim sama technologia. To, co ty mówiłeś przed chwilką, że wówczas w tamtych czasach ci duzi gracze trzyliterowy, no to wszystko mówiąc wprost ci tam z Qlika się wyśmiewali, tak, że to jest narzędzie in memory, okej no to wtedy to sobie będziecie mogli policzyć domowy budżet i nic więcej.
Ale w pewnym momencie, kiedy na moim laptopie zaczynały śmigać aplikacje, które miały, nie wiem, 100 milionów rekordów i więcej i to były na przykład te aplikacje jakieś tam retailowe, które naprawdę posiadały dużo szczegółów To nagle sobie pomyślałem, ok, to jednak ten software coś więcej potrafi niż tylko analizę domowego budżetu.
To potrafi naprawdę więcej i wtedy zacząłem coraz bardziej w niego wchodzić odkrywać różne jego aspekty i też wykorzystywać na przykład na jakieś swoje kwestie domowe. Ten domowy budżet był oczywiście tym pierwszym elementem, ale później zaczęły się inne rzeczy, jak na przykład analiza biegania analiza chodzenia po górach i tak dalej, więc to już się fajnie zaszczepiło.
Natomiast było jeszcze kilka innych ważnych aspektów na przykład to, że tak jak wspomniałem, ja z branżą IT byłem związany wcześniej i pracowałem też z IBM-em bardziej w obszarze powiedzmy sprzętowym, dostarczania rozwiązań sprzętowych i zawsze pamiętałem, że dopóki pracowałem powiedzmy na linii Ja jako partner z dystrybutorem wszystko było fajnie.
W momencie, kiedy zaczęliśmy sobie wchodzić na taką współpracę już właśnie angażującą Vendora, no to wtedy zaczynało coś tam w tej współpracy chrzęścić trzeć i nie szło to tak dobrze. I tutaj też byłem bardzo ciekaw tego, w jaki sposób właśnie ta współpraca z Vendorem z Qlikiem będzie wyglądała. I to, co też bardzo fajnie zagrało, to to, że zespół z którym wówczas pracowaliśmy z Qlikiem, był bardzo mocno nastawiony też właśnie na rozwój tego naszego rynku.
Byli bardzo responsywni bardzo kontaktowi, więc ta współpraca się świetnie układała. I teraz tak na szybko przeskakując do czasów obecnych, w tej chwili też do współpracy z nami mamy bardzo fajne osoby po stronie Kika, bardzo responsywne, Agata, Sławek i inne osoby, które gdzieś tam jeszcze w organizacji z Polski znajdziemy.
To pozwala nam na to, że faktycznie jeżeli coś jest do zrobienia, to faktycznie czujemy że po tej drugiej stronie mamy partnera który chce nam pomóc, a nie partnera który chce szukać dziury w całym I gdzieś tam sypać piach w te nasze tryby. Kolejna taka rzecz która była dla mnie ważna Takim powodem dla którego do tej technologii się mocno przykleiłem to to, że ja gdzieś tam też ocierałem się właśnie o wdrożenie systemów ERP.
Właśnie bardziej troszeczkę od tej strony dostarczania sprzętu pod to, ale troszeczkę słyszałem co się w ramach tego projektu wdrożeniowego działo. Więc można podsumować te projekty takim krótkim stwierdzeniem, że to były projekty typu krew pot i łzy. I to zarówno po stronie dostawcy, jak i po stronie klienta.
A tu nagle wszedłem do środowiska, gdzie oczywiście marketing nas wyposażył w informację, że 96% klientów jest zadowolonych z wdrożenia Qlika. I tak na początku mówię, ok, sprawdźmy. Ale po kilku takich iteracjach, po zdobyciu właśnie pierwszych kontraktów po dostarczeniu im rozwiązań Okazało się, że ta statystyka wcale nie jest naciągana że tak naprawdę działa, więc to daje naprawdę duży komfort w tym, że wchodząc do klienta my wiemy, że właściwie większość jego wyzwań, które ma związane z analizą danych, my jesteśmy w stanie po prostu tym narzędziem od A do Z załatwić.
Więc to mi dawało bardzo duży komfort tego, że po prostu wiedziałem, że w 100% na narzędzi mogę polegać. No i chyba ostatnia rzecz ważna, no to po prostu ludzie. Przez te kilkanaście lat poznaliśmy naprawdę wiele osób, które w tym świecie Qlikowym pracowały i od strony klientów i od strony właśnie vendora, i od strony partnerów.
I to naprawdę są ludzie z dużą pasją, z dużym takim, chęcią właśnie pracy w typu bardzo pozytywni ludzie. No i to wszystko, chyba te cztery aspekty tak się zgrały, że jak zacząłem w tym 2010 roku, tak to dzisiaj jestem i nic nie wskazuje absolutnie nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek tutaj się miało zmienić, bo tak jak mówiliśmy, zielona krew płynie już w naszych żyłach.
[Tomasz Samagalski]: No dobra, bo podcast jest inny niż większość, ale niektóre pytania w sumie mogą się normalnie powtórzyć więc pytanie jest takie, żeby nadać jakieś te części temu podcastowi, jakieś utrzymać ramy, zazwyczaj pytam moich klientów życie przed i życie po, ale to jest oczywiście w naszym przypadku to jest jakby jedna z tych rzeczy, ale druga rzecz, bo te pięć lat temu otworzyliśmy swoją firmę I jak to w startupie nie zawsze wszystko jest pospinane najbardziej optymalną siecią procesów żeby tutaj nie przekombinowywać, a tutaj oczywiście powiedziałbym czapka z głowy, ale tutaj to też trzeba przyznać, że jednak jesteś człowiekiem procesowym i poukładałeś to w sumie sympatycznie ale w kilku słowach jak Qlik, trochę z takiej perspektywy kogoś kto prowadzi swój biznes, bo nie oszukujmy się, to jest właśnie najprostsze z teraz elementów, jak Qlik wpływa na to, że możesz pracować w taki, a nie inny sposób w naszej firmie.
[Przemysław Żukowski]: Tak, no to jest na pewno też taki element, który czasami mówi się, że szewc bez butów chodzi, że przychodzi firma wyróżniona od ERP-a, a sama tego ERP-a na swoje potrzeby na przykład nie używa, co jest trochę może smutne, natomiast u nas było to tak, że właściwie od samego początku Qlik bardzo mocno wszedł jako taki właśnie element, który będzie włączył najróżniejsze elementy w naszej młodej firmie.
No i tak jak startowaliśmy, gdzie było nas dwóch no to jeszcze powiedzmy dużo do łączenia nie było, dużo załatwiała po prostu czysta rozmowa spotkanie i tak dalej, natomiast od momentu kiedy było nas dwóch do momentu kiedy jesteśmy dzisiaj, kiedy ten zespół jest już praktycznie 30-osobowy Zaczął się dzielić na mniejsze jednostki typu właśnie sprzedaż wdrożenia, marketing, no to już coraz więcej informacji krąży po firmie, no i po prostu trzeba to wszystko pospinać więc naturalnym wyborem dla nas było to, że po prostu w tym centralnym miejscu ustawiamy Qlika i to też bardzo fajnie ewoluowało i to jest coś, co zawsze też naszym klientom czy prospektom powtarzamy, że jeżeli jesteście na takim etapie tak jak my byliśmy i właściwie praktycznie cały czas jesteśmy, że cały czas się rozwijamy, cały czas szukamy jakby nowych rozwiązań, to jest to też świetny moment właśnie do tego żeby wdrażać narzędzie BIO, bo ono bardzo szybko dosłownie w pojedyncze godziny czy w pojedyncze dni jest w stanie pokazać Wam, w którym miejscu jesteście, a jeżeli no tylko to uznacie, że dane rozwiązanie typu CRM czy ERP już nie przystaje do Waszych potrzeb, To wymieńcie je sobie na nowe, a powiedzmy analitykę, którą mieliście zrobioną na tym poprzednim ERP-ie, jesteście w stanie bardzo szybko przepiąć na Qlika.
To jest po prostu bardzo elastyczne takie zwinne podejście do zarządzania swoją firmą i reagowaniem na różne zmiany. I u nas dokładnie tak było. Zaczynaliśmy z pełnym zestawem rozwiązań nazwijmy to CRM-owo projektowych. W tej chwili one są zupełnie inne. Natomiast przez cały ten czas to Qlik był właśnie taką czapką nad tymi rozwiązaniami, które pozwalały nam wyciągać informacje takie, których potrzebowaliśmy na ten moment.
Oczywiście skala tego wykorzystania się zmieniła, bo systemów mamy w tej chwili już troszeczkę więcej. Coraz bardziej też sam biznes mamy opomiarowany w różnych aspektach, więc tych różnych analiz aplikacji pojawia się coraz więcej. Ale to jest takie bardzo fajne Ewolucyjny rozwój, który pozwala nam w ciągu poszczególnych dni czy godzin Dokładać kolejne funkcjonalności do tego, co mamy.
Staramy się też, żeby zawsze wykorzystywać w pełni potencjał tego, co Qlik nam daje, czyli te wszystkie nowości, które się w Qliku pojawiały, jak na przykład alerting, czy application automation, to są już też rzeczy, które mamy po prostu Wkomponowane w sposób działania naszej firmy. Także jesteśmy też takim żywym przykładem.
[Tomasz Samagalski]: To jest akurat bardzo fajne, bo doskonale wiesz, że bierzemy czynny udział w różnego rodzaju rozmowach na poziomie innych spółek i to jak my mamy te rzeczy zrobione w postaci właśnie automatyzacji pewnych procesów, gdzie Qlik wywołuje akcje w innych systemach, generuje poszczególne elementy zamówień fakturowania, jakiś tego typu rzeczy, to niektóre firmy będą 30 lat na ręku nie mają tak zrobione.
Pod tym kątem to powiem szczerze, że bardzo mi się to podoba że tak aktywnie zamontowaliśmy przez Twoje ręce i ręce naszego zespołu oczywiście, to jednak w strukturę naszej firmy. To nie jest tak, że my idziemy do klienta my nie wiemy Jak to tak naprawdę może działać jak to można wykorzystać, pod tym kątem ja jestem pod dużym wrażeniem, że też producent dowozi te funkcjonalności, że one nie są czysto marketingowe, że my je sobie wrzucamy i to naprawdę cały proces jesteśmy na tym w stanie postawić.
[Przemysław Żukowski]: Tak, to nawet ostatnio mieliśmy spotkanie z klientem, który, to też firma zupełnie sprzedażowa, przedstawił mi swoje potrzeby czy problemy, z którymi w tej chwili się mierzy, no i jak wspomniał, nie jest w stanie w tej chwili tego ogarnąć, więc w trakcie tej prezentacji udało mi się wziąć naszą aplikację, troszeczkę tam dane podkręciłem, żeby nie pokazywać wszystkiego i pokazałem w jaki sposób W jaki sposób właśnie w Qliku można tego typu problemy sobie rozwiązać, także to też jest fajne że my faktycznie przychodzimy Nie tylko w roli eksperta od technologii ale też tej technologii używamy jakby na własne potrzeby i w związku z tym na przykład Qlikowi rekomendujemy, że coś mogłoby działać lepiej z korzyścią dla naszych późniejszych klientów.
[Tomasz Samagalski]: Dobra, jakby takie pytanie może trochę, bo ten podcast to jest takie, no widzę cały czas słodzenie i słodzenie Tobie, no ale generalnie no tak to będzie, no jakby nagrody dostaje się, ale jakby nie za darmo więc jakby jest za co Cię chwalić, ale jest taki element, który trzeba sobie powiedzieć krótko, wszyscy u nas w firmie oczywiście gratulujemy tytułu i nagrody, ale z punktu widzenia Data Wizards to zawsze byłeś Qlik Ambasadorem na zewnątrz i wewnątrz jakby to, co mnie osobiście jako prezesowi spółki bardzo, bardzo pomogło i w ogóle, że Ty od razu,
Masz jakąś taką wizję tego produktu I ona się przekłada również na zespół który zbudowałeś. To od strony technicznej oczywiście, bo ta część, właściwie w firmie większość procesów związanych może poza bezpośrednią sprzedażą, ale reszta tych takich całych technologicznych, implementacyjnych, budowanie zespołu, konsultingu etc.
To wszystko było od początku pod twoim zarządzeniem i generalnie odpowiednich ludzi sobie po drodze dobierałeś według swojego oglądu. I to, co mi się bardzo podoba, że ta ewangelizacja czy ten bycie Qlik ambasadorem ona świetnie się przełożyła potem na mapowanie tego na zespole. To co zrobiłeś w ciągu ostatnich czterech lat z zespołem,
I jak oni są zarażeni pasją tego produktu, ja nie chcę mówić że my jakąś sektę tworzymy, ale generalnie to jest świetnie zrobione, bo nasi ludzie wchodząc do klienta wiedzą jaką mają wartość, bo też tą wartość tego zespołu odpowiednio byłeś w stanie zmotywować, zbudować i jakby teraz z niej korzystamy.
To jakby podoba mi się w ogóle cały Twój pomysł na ten zespół. Jakbyś też w kilku słowach powiedział skąd to i dlaczego to jest takie fajne?
[Przemysław Żukowski]: Wciąż samo udoskonalający się organizm żeby było tak powiedzieć, że jak pojawiają się jakieś powiedzmy nowe możliwości w Qliku, jak chociażby teraz Qlika wszyscy bardzo dobrze znamy w tym obszarze związanym z analizą danych. Natomiast przed jakiś czas temu ten obszar związany z taką już bardzo zaawansowaną integracją danych, to już jest coś, co jest już zmapowane jakby na roadmapie rozwoju Data Wizards i co fajne, gdzieś tam w mojej głowie staram się od razu zmapować na to konkretne osoby z rynku, które wiem, że ten temat byłyby w stanie jakby z nami poprowadzić, bo nie dość, że są jakby specjalistami w danej dziedzinie, no to jakby wyznają bardzo podobne wartości, które my wyznajemy.
I czasami ten proces ściągnięcia takiej osoby do nas trwa. Myślę, że jak zapytamy kilka osób z naszych, tego zespołu, Ile, czasami lat, zamawialiśmy je, żeby dołączyły do naszego zespołu, to czasami jest to dosyć okrągła liczba, tak bym powiedział. Niemniej jednak robimy to z głową. Staramy się znaleźć właściwych ludzi, którzy rozwiną ten produkt dalej.
W tym sensie rozwiną też Data Wizards jako firmę, ale też to, nad czym nam bardzo zależy, to to, żeby właśnie taka marka osobista tych osób, które pracują w naszym zespołu, też się rozwijała. W związku z tym właśnie bardzo duży nacisk kładziemy na to, aby te osoby były w pełni certyfikowane i od strony takich wymaganych przez Qlika dokumentów, które są potrzebne do tego, żeby na przykład Utrzymać status Qlikt elit partnera ale też ze swojej strony narzucamy, żeby właśnie konsultanci rozwijali swoją wiedzę w obszarach specjalizacji.
To mnie bardzo cieszy, że idą z duchem czasu, nie zostają z wiedzą Qlikową sprzed kilku lat, gdzie na przykład jeszcze Qlik Sense nie było, tylko że faktycznie chłoną te wszystkie nowe rzeczy i wtedy na spotkaniach z klientami na projektach nawet bez konieczności angażowania handlowca, mówiąc wprost, są coś w stanie klientowi sprzedać bo znają tą funkcjonalność, więc widzą, że ona potencjalnie może być zaadresowana u tego klienta i w ten sposób jakby przyczyniają się do tego rozwoju.
Bardzo też fajnie poukładało się to, że właściwie w zespole Pracujemy głównie z konsultantami seniorami, czyli osobami które mają z Qlikiem już do czynienia od kilku czasami nawet wręcz kilkunastu lat i to są osoby, które wyniosły bardzo duże doświadczenie w poszczególnych branżach. Jesteśmy też w stanie jakby przyjść do klienta i powiedzieć, że nie tylko jesteśmy specjalistami od tej technologii, ale równie dobrze na przykład w obszarze retailowym, czy w obszarze związanym z farmacją.
Jesteśmy w stanie grać jako taki równorzędny partner i wręcz doradzać klientowi, które z rozwiązań od strony biznesowej byłyby ciekawsze, bardziej optymalne dla nich. Także tutaj mamy bardzo fajnie też to zmotywowane na konkretne osoby, gdzie na przykład Maciek odpowiada za tematy optymalizacyjne i naprawdę robi cuda, jeśli chodzi o ten obszar.
Marcin, który pojawił się w naszym zespole, Jakieś półtora roku temu, to taki młody wilk i właśnie wszedł ze wszystkimi tymi wątkami związanymi z wykorzystaniem maszyn learningu także w projektach Qlikowych. W tej chwili to się pięknie złożyło z tym, co Qlik zaproponował, czyli pojawiła się funkcjonalność AutoML i Marcin też w sposób jakby naturalny to sobie dla siebie przechwycił.
Michał też rozwija projekty szkoleniowe, bo widzimy też, że jest duża potrzeba na rynku żeby klientów też wskazywać w jaki sposób najlepiej mogą i w pełni optymalnie wykorzystać ten software. Andrzej, który odpowiada na przykład za obszar retailu i tam ma ogromną wiedzę, czy chociażby Piotrek w obszarze farmacji, bo pracował właściwie dla wszystkich największych firm farmaceutycznych wyraźnie w obszarach Qlikowych Więc pięknie się to poskładało i ja się bardzo cieszę, Te osoby.
Czasami faktycznie musieliśmy na nie bardzo długo czekać, ale finalnie udało się je przekonać do tego, żeby właśnie dołączyli do tego zespołu. Od strony zarządzania też już to zostało bardzo fajnie poukładane przez Daniela. No i czekamy na kolejne wyzwania które na przykład dział handlowy nam wrzuci związane z realizacją kolejnych projektów, więc tak jak mówię, to wszystko udało się poukładać W pewnym sensie wiadomo że to jest jakby ciągła praca.
Niemniej jednak myślę, że też klienci zauważają to, że faktycznie jeżeli trafiają pod naszą opiekę, to faktycznie dostarczamy im najlepszą możliwą usługę w zakresie wdrożenia plika.
[Tomasz Samagalski]: Ja też powiem ci szczerze bo tak jak zawsze patrzę trochę z boku na biznes I powiem Ci, że tak czuję mocno, że tak udało Ci się po prostu zebrać zespół gwiazd.
I to jest trochę tak, co jest ważne, masz taką unikalną cechę, że pozwalasz im latać a nie, że ich ciągniesz do domu. Mamy w swojej historii różne doświadczenia i wiemy o tym, że są gwiazdy, które ciągną ludzi do ziemi. I nie pozwalają im przeskoczyć swojego ego. A u Ciebie to jest zupełnie w drugą stronę jakby jesteś takim trenerem NBA, który ma w zespole naprawdę różnych zawodników, ale pozwala każdemu latać.
I oni dlatego nie mają tego typu problemu że nagle z jakiegoś powodu nie mogą się wystarczająco rozwinąć. To jest super. Jakby patrząc na Twoją rolę, Tego ambasadora, to ja zawsze powtarzam ona jest dla mnie od lat wewnętrzna i od lat zewnętrzna czyli rynek i w ogóle, a to, że teraz ktoś dał temu metkę, no to w końcu się połapali, no taka jest prawda, bo myśmy to wiedzieli od dawna.
Ale powiedz mi, jak już pytamy o ten Qlik ambasador, Qlik partner ambasador i Twój dostęp do informacji, to jakbyś mógł tak rynkowo powiedzieć, co sądzisz o szansach na rozwój Qlika w Polsce i na świecie w dzisiejszym nie oszukujmy się, technologicznie dynamicznym świadku.
[Przemysław Żukowski]: Powiem tak, że kilka tygodni temu wróciłem z Barcelony z takiego właśnie sales kick-offa Qlikowego, brali w nim udział zarówno pracownicy Qlika tutaj z regionu Emilia, ale także wybrani partnerzy no i oczywiście jakby nie wszystko mogę zdradzić jest to objęte NDA-kiem, ale od strony takiej właśnie Tych perspektyw które gdzieś tam widzimy, to na pewno jest kilka fajnych elementów.
Czyli przede wszystkim, jeśli spojrzymy na raporty Gartnera które mówią nam o tym, w jakim kierunku będzie się rozwijał rynek a właściwie te dwa rynki, czyli ten związany z analizą danych, ten związany z integracją danych, no to to miejsce na świecie, w którym my się znajdujemy, ma ten potencjał największy.
Więc po prostu trzeba go wykorzystać. W związku z tym my jakby też nie spoczywamy na laurach. Udało nam się otrzymać pewne założone przez nas cele, ale tak naprawdę sprawę nakręcamy się do kolejnych bo wiemy, że mimo wszystkiego tego, co się złego dzieje wokół, to tak jak przechodziła pierwsza fala pandemii, jedne firmy zwalniały, my zatrudniliśmy, Tak też w obliczu tych najróżniejszych kryzysów, które mamy teraz przed sobą cały czas rozwijamy zespół, bo wiemy, że w perspektywie czasu będziemy mogli z tego korzystać.
Więc od tej strony wiemy, że jesteśmy w dobrym miejscu też geograficznie, chociaż tak jak też często rozmawiamy Polska to dla nas jest oczywiście ten nasz rdzenny rynek, ale bardzo mocno wychodzimy teraz też na wyniki zagraniczne. To, co bardzo fajnie też działa od strony rozwoju samego Qlik’a, to troszeczkę wspomniałem o tym, że pojawił się do tej działki typowo związanej z analizą danych, pojawiła się ta działka związana z Data Integration i już widzimy że to jest obszar który bardzo mocno w Qlik’u się rozwija i co też pozwoli Nam jako firmie wejść w obszary, w których do tej pory jakby nie uczestniczyliśmy, więc to też jest bardzo ciekawe jakby wyzwanie dla nas, a jeszcze więcej jakby w tym obszarze się pojawi pewnie w połowie roku w momencie, kiedy zapowiedziane przejęcie Talenda zostanie sfinalizowane i jakby poukładane to też zostanie produktowe, więc to jest coś, co też na pewno bardzo pozytywnie wpływa na to, jak patrzymy na przyszłość.
Powiedziałbym też, że jakby tempo rozwoju samego Qlik Sense jest przeogromne Robiłem takie podsumowanie ostatnio na blogu już nie pamiętam w chwili dokładnie jej liczby, ale w zeszłym roku do Qlik Sense pojawiło się Chyba koło 52-53 nowości, co pokazuje że mniej więcej raz na tydzień coś nowego się w Qlik Sense’ie pojawia więc dla osób, dla firm, które potrzebują właśnie takiego szybkiego rozwoju, korzystania z najnowocześniejszych narzędzi, wykorzystywania wszystkiego tego, co na rynku się pojawia, to też jest dobre miejsce.
Z naszego punktu widzenia też pojawią się nowe możliwości ofertowania Qlika więc to znowu otworzy nam możliwość wejścia do takich obszarów które do tej pory raczej Były jakby niedostępne dla Qlika. No i widzę też, jak rozwija się ten region nasz w sferze całego Salesforce Qlikowego. To też jest bardzo dynamiczny rozwój więc na pewno jesteśmy w bardzo dobrym miejscu.
A jeszcze jak też miałem sobie pod uwagę to, że nasi główni konkurenci w sensie innych vendorów łapią różnego typu zadyszki. Mam tu na myśli szczególnie tabel po przejęciu go przez Salesforce. No to ja jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego, co faktycznie dane nam będzie zrobić w tych najbliższych latach i miejscach, w których znajdziemy się za rok, czy dwa, czy trzy.
Bo te wszystkie elementy naprawdę bardzo fajnie jakby się spinają z kierunkami rozwoju nas jako firmy Mamy do tego świetny zespół, więc i z naszej perspektywy i z perspektywy Qlika to się będzie teraz działo na polskim rynku. Myślę, że będzie tylko głośniej o Qliku i takie różne spektakularne wydarzenia na pewno będziemy nagłaśniali.
No i to co jest fajne, że historycznie już tak bardzo mocno to wychodziło, że pamiętasz Tomek jak lata, lata temu Qlik był takim bardzo zwartym rozwiązaniem i pewne funkcjonalności mu brakowało i w takim ekosystemie partnerów technologicznych Qlika pojawiały się rozwiązania np. do konektory do jakichś mediów społecznościowych albo np.
jakieś możliwości raportowania. I zawsze bardzo fajnie jakby wybieraliśmy to Te rozwiązania, które będą, które nam pasują, które widzieliśmy że świetnie będą pasowały też do Qlika i to dzieje się jakby w tej chwili cały czas, więc myślę, że te decyzje, które my tutaj wspólnie podejmujemy o tym, w kierunku firma też powinna iść no to tego wyczucia nie straciliśmy, mimo że już tak jak wspomniałeś na początku trochę włosów nam było, to jednak tego wyczucia nie straciliśmy.
[Tomasz Samagalski]: No dobra, ciągnąc dalej wątek tego Qlik ambasadora, bo zanim jakby troszeczkę, bo tak jesteśmy dosyć tak w gęsto takiej merytorycznej rozmowie, a może czasami warto też coś powiedzieć może dla naszych słuchaczy zabawnego. Jakbyś miał powiedzieć kilka jakichś takich zabawnych anegdot gdzie nie wiem, jako może nie tyle ambasador, bo poprzez sprzedaż też trochę tam ewangelizujemy, ale które Ci się biznesowo przydarzyły, a myślę, że w ramach takiego podcastu który jest oczywiście o biznesie ale też czasami dobrze spojrzeć na to z takim trochę przymrużeniem oka, jakieś takie kilka historii gdzie Qlik był takim po prostu łamaczem tematu, gdzie wszyscy inni klękali.
[Przemysław Żukowski]: Na pewno z takich ciekawych rzeczy, śmiesznych, ciekawych to kilka historii pewnie można przywołać, na pewno w momencie, kiedy startowaliśmy, czyli był tam rok 2010, 2011 powiedzmy, LinkedIna właściwie jeszcze nie było, chyba w Polsce raczkował, gdzieś tam korzystaliśmy bardziej. Goldenline właśnie. No i to było takie miejsce, w którym gdzieś tam te kontakty się zdobywało, no ale znowu też jeszcze nie było to jakieś super popularne, więc cały czas szukałem jakichś możliwości na to, żeby Nowe leady pozyskiwać.
No i z racji tego, że już wtedy jakby poznałem tą technologię i wiedziałem, jak ją wykorzystywać także na takie właśnie moje typowo handlowe potrzeby, a że przy okazji też miałem jakieś tam zacięcie i znałem jakby konstrukcję stron internetowych, to zrobiliśmy w pewnym momencie coś takiego, że podłączyliśmy się do naszej strony internetowej, która zbierała adresy IP ludzi odwiedzających naszą witrynę, no i zacząłem sobie te informacje gromadzić w Qliku, no i od drugiej strony zacząłem sobie stworzyć taką bazę danych, przy czym co ważne, Excel to nie baza danych, no ale wtedy to było w Excelu gdzie miałem przyporządkowanie IP i nazwa firmy.
No i to było jakby na bieżąco podpięte do Qlika w momencie kiedy byłem w biurze, to ta aplikacja właściwie zacięła Excel cały czas był otwarty w tle. Trzeba powiedzieć, że wtedy to nie była standardowa funkcjonalność, bo dzisiaj to robią różne softy, wtedy czegoś takiego nie było na rynku. Tak, wówczas to tak jak mówię, to 2010-2011, więc kombinowaliśmy jak mogliśmy, ale że mieliśmy do tego fajną technologię, no to co dosłownie zrobili te aplikacje, to były pojedyncze teraz faktycznie narzędzi do tego jest mnóstwo.
Ale co fajne w tej historii to to, że właśnie w pewnym momencie jak już udało się zbudować taką troszeczkę większą bazę zbiór informacji bo nie będę tego nazywał bazą danych, bo Excel to nie baza danych, jak już to mieliśmy no to zaczęliśmy jakby na bieżąco to analizować. No i miałem na pewno taką sytuację z firmą produkującą dla Automotivu z południa Polski, gdzie zobaczyłem, że ktoś z tej firmy Chodzi i to właśnie w tym momencie chodzi po naszej stronie.
Więc chwyciłem za telefon, wówczas jeszcze bardzo często sprzedawaliśmy po prostu przez działy IT, w tej chwili to już jakby się bardziej przeniosło na biznes, a więc zadzwoniłem poprosiłem o rozmowę z szefem IT, wówczas dosyć łatwo zostałem przełączony, no i odezwał się po drugiej stronie głos, przedstawiłem się, dzień dobry, Andrzej Marzykowski dzwoni tutaj w temacie Qlika i ten głos po drugiej stronie ma przez chwilę taka ciszę odpowiedź Qlika A jestem właśnie na waszej stronie.
Ja mówię, no wiem, właśnie dlatego dzwonię. No i w ten sposób potoczyła się dalsza dyskusja i to było takie pierwsze wykorzystanie Qlika w takim obszarze handlowym. Bardzo proste, ale to tak jak pokazuję, czasami od takich prostych rzeczy warto zacząć czy to w dziale sprzedaży, czy to w dziale marketingu i komuś jedną małą rzecz załatwić Qlikiem, a później wprowadzić to jakby na wyższy level.
To taka bardzo historia właśnie z życia wziętych, taki trochę real-time monitoring tego, co się dzieje na naszej stronie i próba przekucia tego właśnie na szansę sprzedażową.
[Tomasz Samagalski]: A propos załatwienia komuś małych rzeczy, a zrobienia później czegoś wielkiego to też jest świetny przykład z Arkiem gdzie wylądowaliśmy z jedną licencją, Za którą tak naprawdę jeszcze dostaliśmy burę od producenta jak mogliście tak dużej firmie sprzedać tylko jedną licencję, co wy sobie nie wyobrażacie, a finalnie poszło na cały świat, więc jakby to też jest dobra historia.
[Przemysław Żukowski]: Tak, to jest właśnie taki przykład, gdzie zadzwonił w koniec grudnia, pamiętam jak dzisiaj Arek i wspomniał, że właśnie chce w końcu po tych miesiącach przekonywania go, chce kupić licencję kilka, więc mówię super, grudzień, ekstra, gdzieś tam przyda się do targetów. No i Arek mówi, no to poproszę jedną. Nie zmieniło to kwestii realizacji budżetu po mojej stronie, ale to też jest właśnie przykład tego, że Arek potrzebował tego dosłownie do jednej prostej rzeczy, bo odpowiadał za obszar IT w kilku krajach po prostu Grząsł w Excelach i już mówiąc wprost serdecznie tego dosyć, więc chciał sobie załatwić dosłownie tą jedną małą potrzebę.
Ale od tej jednej licencji okazało się, że Zofika właśnie wypączkowała potrzeba w obszarze finansowym, a później w obszarze taki shared service center i to jest coś, co też bardzo fajnie pokazuje, że to jest narzędzie, które wpisuje się i w potrzeby małej firmy i w potrzeby dużej firmy, każda z nich korzysta z tej samej technologii.
Może ją po prostu przeskalować inaczej dla większej grupy użytkowników, ale naprawdę no limit. Jeżeli ktoś potrzebuje załatwiać program związany z analizą danych, no to to jest właściwy kierunek. Jedna z takich historii chyba też, która przychodzi do głowy, to moment też, kiedy jest, to jest możliwe Tak dodatkowo poczułem że faktycznie dla Kika nie ma limitów, nie ma rzeczy niemożliwych, których by się nie udało zrobić ponownie.
Firma produkcyjna z południa Polski i tam trafiliśmy jakby na temat, gdzie właśnie w obszarze analizy danych duży dostawca trzyliterowy na S miał kłopot z poskładaniem danych ze swojego własnego systemu, mówiąc wprost z SAP-a i to były takie powiedzmy moje pierwsze szanse sprzedażowe. Wtedy jako młody handlowiec dostałem taką prostą informację od klienta, że panie Przemku, generalnie przerobiłem wszystkich konsultantów SAP-a w Polsce, nikt nie dał rady.
Jeżeli wy mi tutaj przyjedziecie i tak jak pan opowiada, że w ciągu tych 3 3 dni w ramach tego projektu SIP, Wy mi to ogarniecie, no to rozmawiamy dalej i wchodzimy szerzej. I to był dla mnie projekt niesamowity, bo kiedy przyszedłem z tym do zespołu konsultantów i powiedziałem im, że trzeba się podłączyć do SAP-a, no to zapadła taka cisza w pokoju, każdy zaczął szukać wzrokiem jakichś tam innych ważnych rzeczy, no i generalnie jakoś nie było chętnych żeby się za ten temat zadać więc znowu ponieważ bardzo mi na tym zależało i ponieważ tę technologię znałem, a tak to się poskładało że jako pierwszy chyba w Polsce za pomocą SAP Connectora właśnie podpiąłem się do tych danych SAP-owych, wciągnęliśmy jakieś tam informacje, zrobiliśmy później demo, no i później w ten sposób udało nam się doprowadzić do tego projektu synki z Bibi.
I co fajne faktycznie po tych trzech dniach od klienta wyszliśmy,
Z przygotowanym całym tym procesem, który do tej pory przez kilku konsultantów z SAP-a nie był w stanie być wykonany, a my to zrobiliśmy w 3 dni i to był dla mnie też taki moment, że ok, faktycznie tutaj nie ma barier i od strony handlowca, ja przynajmniej jestem taką osobą że ja muszę być w 100% pewny, że to co sprzedaje działa, że potrafi i tak dalej i wtedy to też był taki kolejny taki kamień milowy, gdzie w głowie mi się poukładało, no a właściwie tutaj nie ma limitów nie możemy działać także to są takie właśnie historie pokazujące, że można naprawdę zmienić perspektywy i zmienić życie klienta który do tej pory miał problem nierozwiązywalny Ale okazało się, że wystarczy przyjść po prostu z technologią nowego gatunku i faktycznie udaje się to zrobić.
[Tomasz Samagalski]: Dobra Przemek, jest taki chyba teraz temat, nie wiem, trudno znaleźć jakiś bardziej popularny, słynny chatbot, który wszyscy na każdy możliwy sposób dzisiaj wykorzystują, mówią o nim. Ostatnio rozmawiałem z moim znajomym, który rozwija swoją firmę konsultingową i z jego perspektywy właściwie nie tyle konsultingową, to też technologiczną i z jego perspektywy jest to bardzo duże zagrożenie dla rynku IT, że jak ci tacy podstawowi programiści którzy korzystają z biblioteki do biblioteki i w ogóle bardzo szybko stracą pracę, bo ten chatbot będzie to robił za nich, sztuczna inteligencja będzie pisała to lepiej, szybciej etc.
Ja mam generalnie więcej obaw, nawet nie chodzi o, nie nie, nie, nie. Czy te chatbot może, czy ta sztuczna inteligencja w tym zakresie może zastąpić ludzi? Bo pewnie może. Bardziej się boję, bo dla mnie w sztucznej inteligencji, tym bardziej mojego patrzenia na rzeczywistość, największym problemem jest etyka.
Czyli ten element, który mówi o tym, kto i w jaki sposób będzie decydował, jaki algorytm będzie decydował o tym, co ten bot ma ci sugerować. Jeżeli załóżmy, jakiś duży koncern kupi tę technologię i jego odpowiedzi ci będą sugerowały na zadane pytania od razu jakieś treści, od razu jakieś poglądy, od razu jakieś wybory czy to polityczne, czy technologiczne, czy światopoglądowe.
To to jest najniebezpieczniejszy element. I jakby patrząc na to, ja jestem w ogóle daleki od czegoś takiego jak wykorzystywanie blackboxu że ci ludzie nie wiedzą w ogóle co, skąd dlaczego i to jest włożone. W Qliku mamy jakąś taką sztuczną inteligencję, auto ML, ale jednak i tak na końcu dnia człowiek jest gdzieś tam tym ważnym elementem.
Więc jakby ten element chatbota w analityce uważam że ma tyle samo dobrego co tyle samo złego, tak jakby patrząc na to w jaki sposób on będzie wykorzystywany, bo widzę pozytywne aspekty wykorzystania chatbota jak najbardziej i tutaj wiesz pod pewnymi względami uważam że to jest fajne, pod pewnymi względami niefajne jak widzę, że dzieciak potrafi wpisać 15 słów i od razu ma wypracowanie no to trochę zaczyna się nieładnie mówiąc debiliada i ludzie niepotrafiący złożyć zdania po polsku Z drugiej strony widzę niesamowitą moc technologiczną.
To, co dzisiaj widzimy w tym narzędziu, to jest jakiś tam pinat Ta druga wersja ma być nie wiadomo jak dobra. Z drugiej strony nie wiem czy taki monopol, gdyby to podpiąć do jednego narzędzia, które potrafi od razu dostarczyć rozwiązania z bardzo wielu dziedzin, czy to nie jest niebezpieczne. Ale to jak powiedziałem pod względem sugerowania tych odpowiedzi, czytałem kiedyś książkę o tym, że najgroźniejszy w algorytmach jest to, że algorytm może być zarządzany przez nieetycznych ludzi i one będą podpowiadały po prostu nieetyczne rzeczy.
Więc jakby z tej perspektywy widzę szereg zagrożeń. Jak ty patrzysz na to, jak my to możemy wykorzystać w pozytywnym oczywiście tego słowa aspekcie, no bo wszyscy teraz mówią o tym bocie, więc też pozwoliłem sobie zadać pytanie tobie.
[Przemysław Żukowski]: Ja zawsze chyba będę patrzył na to po prostu z punktu widzenia technologicznego jako ciekawostka, którą w jakiś sposób możemy wykorzystać, więc z bardzo dużym takim zaciekawieniem, jak przyglądam się temu, oczywiście bawiłem się już z tym rozwiązaniem, także jest to na pewno ciekawe.
Chociaż z drugiej strony, tak jak Ty słusznie zauważyłeś, jak sobie pomyślę, że w pewnym momencie nasze dzieci zamiast pomyśleć będą się dały do czegoś takiego i będzie im generowane na przykład jakieś wypracowanie czy jakiś opis potrzebny po prostu do szeroko pojętej edukacji i bez zastanowienia kontrol C, kontrol V będzie gdzieś tam przesuwało, no to jest to groźne.
Na pewno jakby, Trzeba nad tym będzie zapanować od strony takiej powiedzmy ludzkiej Nie mam pomysłu oczywiście jeszcze, jak to mogłoby wyglądać, natomiast jeżeli spojrzymy na to tak czysto od strony po prostu technologicznej, to widzę na pewno w tym kilka korzyści też użytkowników końcowych. Na przykład w tym, że oprócz generowania wykresów dashboardów tego co robimy w tej chwili i oczywiście staramy się zawsze to zrobić tak, żeby to było takie mocno samotłumaczalne dla użytkownika końcowego, to być może jednak czasami niektórym będzie potrzebna taka dodatkowy insight, jakby tłumaczący obrazek na tekst.
Gdzieś tam widzę w tym zastosowanie Natomiast jak to się wszystko rozwinie, zobaczymy, na pewno jest to bardzo ciekawe szczególnie w kontekście tego, że jak zobaczymy, że ta druga wersja ma być ileś tam razy mocniejsza i do wielu więcej źródeł podpięta, no to też jakby stworzy nowe możliwości. Natomiast znowu obracając to tak typowo technologicznie jeżeli kogoś ten temat też interesuje, no to właśnie zapraszamy na 14 marca naszego meet-upa Qlikowego w Warszawie spotkanie on-site, więc dla wszystkich tych, którzy chcieliby właśnie nawiązać na nowo relacje w ramach środowiska Qlikowego, udało nam się zaprosić Jacka Harazina, Który właśnie o możliwości wykorzystania chat GPT też w kontekście Qlika i połączenia tych dwóch systemów ze sobą będzie też opowiadał właśnie od strony technologicznej.
Myślę, że kwestie związane z taką etyczną stroną tego rozwiązania zostawimy tym, którzy się nad tym pewnie będą mogli lepiej rozwodzić i mają większe pojęcie na ten temat, a my spróbujemy od strony technologicznej zobaczyć po prostu, co możemy z tego wyciągnąć dla nas i dla naszych klientów, żeby rozwiązania, które im dostarczamy były po prostu jeszcze lepsze.
[Tomasz Samagalski]: Żuku, my to możemy gadać i 10 lat, więc ten podcast trwał 6 godzin, pomimo tego, że od kilkunastu lat robimy to permanentnie, to ja może takie dwa ostatnie pytania, właściwie jedno ostatnie a potem jeszcze sobie coś tam po mojemu dopowiem. Jakie są Twoje plany? Co zamierzasz teraz zrobić jako Qlik partner, ambasador?
Dalsze kroki, jak to mówią, next stage, nie wiem, jakby to był film Marvela to pewnie by było coś jeszcze dodane. Po napisach końcowych, taka dodatkowa, jak to w Marvelu zawsze.
[Przemysław Żukowski]: Ty, tam jest coś po napisach? Zawsze. Żartowałem. Zawsze musisz zostać w kinie i dostajesz taką zajawkę, co będzie. W kolejnym powiedzmy wydaniu więc jakby nie zamierzam zwalniać ani na trochę, czyli wszystkie te elementy które robiliśmy do tej pory czyli właśnie prezentacje webinary, najróżniejsze blogi artykuły w prasie Czy aktywność na social mediach, to jakby to zostaje.
Będę starał się oczywiście robić tego jeszcze więcej. Już troszeczkę wspominałem o tym, że reaktywujemy te spotkania meetupowe w Warszawie, to jest coś, co wiele lat temu wymyślił Paweł Manowiecki i w tej chwili razem z Pawłem gdzieś tam próbujemy to właśnie reaktywować, także już wiemy, że w tym roku mamy zaplanowane trzy takie wydarzenia.
Pierwsze właśnie teraz w marcu czternastego, więc szukajcie informacji o tym na naszych stronach i social mediach, ale na pewno w maju będziemy chcieli zrobić kolejne tego typu wydarzenie. Dlaczego w maju? Ze względu na to, że w kwietniu odbywa się Qlik World, czyli taka globalna konferencja Qlika, na którą oczywiście lecimy Będziemy zbierali najważniejsze informacje I ponieważ pierwszy raz od dwóch lat Nie będzie to już wydarzenie online, tylko faktycznie wszyscy się spotykają, no to osoby, które nie wybiorą się na tą konferencję, no jakby nie będą miały dostępu do tych informacji.
Więc spróbujemy właśnie w maju skondensować te wszystkie informacje, które uzyskaliśmy na QlikWardzie i właśnie podczas meet-upa też o nich opowiedzieć. I trzecie spotkanie, które sobie planujemy prawdopodobnie we wrześniu ponieważ już powinniśmy być wtedy już po tym etapie połączenia Qlika z talentem, więc postaram się jakby zaprosić tutaj też ludzi z Qlika którzy opowiedzą i pokażą nam też, w jaki sposób te dwa,
Narzędzia mogą ze sobą funkcjonować. To jest plan w tym kontekście szerzenia, niesienia tego kaganka oświaty dalej. Kiedyś jeszcze Qlik Partner Ambassador nazywał się, ten program nazywał się Qlik Luminary. To był właśnie luminarz niosący kaganek oświaty dla wszystkich. Więc to jest ten obszar, który na pewno bardzo mocno chcemy tutaj rozwijać.
No i druga ważna dla mnie kwestia. Bardzo mi zależy na tym, żeby za rok grono Qlik Partner Ambassador z Polski się powiększyło. Więc na pewno będziemy robili wszystko to, żeby zbudować taką silną markę osobistą osób, z którymi pracujemy I to już się zaczęło dziać najłatwiej mi jest to zrobić w ramach naszego grona data wizardowego, a jeżeli ktoś z rynku potrzebowałby jakichś dodatkowych informacji, sugestii, to jestem właśnie od tego, żeby w tym pomóc i bardzo chętnie kolejnym osobom pomogę dostać się do tego grona.
Nie jest to łatwa droga, wymaga wielu wyrzeczeń ale na pewno warto, więc jeżeli potrzebujecie takiego wsparcia i czujecie, że chcielibyście za rok w tym grobie się znaleźć to chętnie Wam w tym pomogę. No i ten trzeci obszar już troszeczkę o tym opowiadaliśmy, że chcemy też, żeby właśnie ten obszar edukacyjny ale na poziomie już uniwersyteckim był Zabezpieczone, więc tutaj też naszą naszym celem jest to, żeby Marcin Stawarz za rok stał się właśnie klip partner ambasadorem tylko właśnie w tym rozumieniu akademickim i znowuż jeżeli ktoś prowadzący zajęcia w Gdańsku w Krakowie czy gdziekolwiek też będzie chciał z tego programu korzystać no to Marcin będzie mógł mu w tym pomóc.
To jest fajne że jakby z punktu widzenia osoby prowadzącej takie zajęcia dostają i materiały do tego i licencje, więc właśnie
Studenci wychodzący z uczelni już nie będą powielali tego schematu, który ja miałem czyli wychodząc na rynek, wiedziałem jak poskładać kostki i trafiłem na Tomka, który mi mówił, no kostki to właśnie oddajemy do Muzeum Techniki, więc bardzo nam na tym zależy, żeby na tych kilku płaszczyznach tą wiedzę o Qliku szerzyć, no i cały czas zarażać takim pozytywnym nastawieniem do tego produktu kolejnych i klientów i partnerów i handlowców, i wdrożeniowców, żeby po prostu jak najwięcej, jak najszerzej na temat Qlika na rynku się działo.
[Tomasz Samagalski]: No dobra to jakby podsumowując jeszcze raz Przemo dla Ciebie wielkie gratulacje za to wyróżnienie. Z naszej strony wspomniałeś o tym, że lecimy w kwietniu do Las Vegas na konferencję. Wśród naszych pracowników które zawsze co roku Taki challenge, jeżeli tam zrealizują odpowiednie elementy to po prostu zabieramy ludzi z firmy i lecimy na ten dłuższy okres do Stanów na konferencję i gdzieś tam trochę to celebrujemy wspólnie.
Dla naszych klientów nie wiem, czy challenge to jest jakaś rozsądna rzecz, ale jeżeli klienci wśród naszych, ale nie tylko naszych jest ktoś kto chciałby polecieć po prostu większą grupą, żebyśmy troszeczkę się też nimi tam zaopiekowali w ramach chociażby przedstawienia odpowiednim osobom w Qliku, które poszczególnymi obszarami, które by ich interesowały się zajmują, to bardzo chętnie oferujemy Nasze wsparcie w tym obszarze, no chyba że jakiś klient wymyśli jakiś fajny challenge dla klientów, to również jesteśmy w stanie pewnie pomyśleć a no już ktoś, kto wygra challenge, po prostu będzie miał to przez nas jakoś zasponsorowane.
Z mojej strony powiem tyle, jeżeli są jakieś pytania do Przemka, to oczywiście przez jego social mediowe kanały typu LinkedIn, myślę, można się z nim błyskawicznie kontaktować. Jeżeli chcielibyście w jakikolwiek sposób zadać szersze pytania, nie tylko może związane z tym, co robił Przemek jako partner, ambasador, ale również jako Data Wizards całościowo, to oczywiście ten mail office@datawizards.pl, czy też do Przemka pz@.datawizards.pl, to jakby nie krępujcie się, piszcie, postaramy się w miarę na bieżąco odpowiadać.
Jeszcze raz wielkie dzięki Przemku za poświęcony czas na podcast. Obaj dobrze wiemy jak gęsto w kalendarzu Jest poukładane więc super, że się udało. Może trochę przedłużyliśmy, ale myślę, że było ciekawe. Jeszcze raz serdeczne dzięki i wszystkiego dobrego dla naszych słuchaczy. Słuchaliście nas dzisiaj w podcaście Biznes Napędzany Danymi.
Jeżeli się komuś podobało subskrybuj. No i polecamy się na przyszłość.
[Przemysław Żukowski]: Dziękuję bardzo. Do usłyszenia.