Żadna firma nie jest zbyt mała na analizę danych Movens Capital

Odcinek 2

Tomasz Samagalski gości Radosława Rejmana z Movens Capital, czyli firmy, która zajmuje się inwestycjami głównie w młode spółki technologiczne.

Jak korzystny okazał się system BI w pracy i czy spełnił oczekiwania użytkowników? Posłuchaj i dowiedz się, jak sprawne analizy i interpretacje z Qlik Sense pomagają efektywnie działać w biznesie.

Posłuchaj podcastu na ulubionej platformie:

Transkrypcja materiału wideo

[Tomasz Samagalski]: Cześć z tej strony Tomek. Od kilkunastu lat zajmuję się dostarczaniem rozwiązań analitycznych dla firm w Polsce i na świecie. Różnej wielkości, od potężnych korporacji po małe rodzinne firmy. Na moim podcaście będę rozmawiał z gośćmi, którzy uczestniczyli w procesach wyboru narzędzia oraz będą mogli nam opowiedzieć co się w firmie zmieniło, jakie były ich największe wyzwania No i finalnie czy ten proces przyniósł korzyść firmie Mam nadzieję że informacje które znajdziecie w tym podcaście pomogą Wam również dokonać wyboru narzędzia lub ewentualnie wyjaśnią, na co powinniście szczególnie zwrócić uwagę.

Zapraszam na podcast Biznes Napędzany Danymi.

Witam wszystkich na podcaście Biznes napędzany danymi. W dzisiejszym odcinku jest ze mną Radek z firmy Movens Capital. Z Radkiem znamy się od lat, jednakże w tematach biznesowych współpracujemy może ostatnie półtora roku. Z mojej perspektywy osoba która na inwestowaniu zjadła zęby, Ale więcej o samym sobie pewnie najlepiej powiem sam.

Więc Radku, jakbyś mógł w krótkim wstępie opowiedzieć chwilę o sobie, w drugim kroku o Movens Capitals co i jak, czym się zajmujecie jak to mniej więcej wygląda.

[Radosław Rejman]: Jasne. Witam Państwa, dziękuję Tomku za zaproszenie. Bardzo mi miło wziąć dzisiaj udział w naszym podcaście. Nazywam się Radosław Rejman, zajmuję się od 20 lat inwestycjami kapitałowymi.

W szczególności w inwestycjami typu Private Equity, Venture Capital, czyli inwestycjami w firmy prywatne. Od 2016 roku współzarządzanie Movens Capital. Movens Capital to fundusz inwestycyjny, który inwestuje w młode spółki technologiczne, przede wszystkim w Polsce. Na etapach od bardzo wczesnego pre-seed seed do etapu Które nazywamy growth, etapem rozwoju.

Szukamy spółek z silnym kierownictwem, z silną pozycją konkurencyjną, z jasną wizją rozwoju i większość naszych inwestycji staramy się realizować w formie dokapitalizowania naszych spółek. Chcemy kontrybuować kapitałowo do rozwoju naszych spółek portfelowych, ale również angażujemy się w pomoc w obszarze Rozwoju operacyjnego budowanie strategii chcemy być takim aktywnym partnerem, inwestujemy kwoty od miliona złotych do kilkunastu milionów złotych a portfel który w tej chwili zbudowaliśmy to ponad 30 spółek.

Jeżeli chodzi o moje takie zainteresowania pozazawodowe to w kilku lat jeżdżę dużo na rowerze szosowym, to jest taka moja chyba najmłodsza i największa pasja, ale też dużo nurkuję, lubię podróżować, także oprócz pracy staram się też robić ciekawe rzeczy poza pracą.

[Tomasz Samagalski]: No to te twoje dwie ostatnie pasje w zupełności wpisują się w moje, ja też swojego czasu, teraz już mniej, ale dużo nurkowałem.

Skończyłem na rescue i tego typu tematach, ale generalnie samo nurkowanie sprawiało mi dużo przyjemności. Podróże to chyba taka fajna inwestycja jeżeli chodzi o siebie i rodzinę. Z rowerem u mnie słabo. Przyznam szczerze, nigdy nie przeszedłem tej fazy końca bólu jak ja to mówię Początki zawsze są trudne dla każdego rowerzysty, a ja już na tym etapie się zatrzymuję, więc rower tak raczej też z dziećmi dookoła domu i z powrotem.

Ale ja zawsze powtarzam że Podstawą do tego żeby się dobrze rozmawiało trzeba spotykać ludzi, którzy mają pasję i to jest ta przestrzeń na której zawsze jest mnóstwo do rozmowy. Nasz podcast nie jest o pasjach tylko o biznesie i ja pozwolę sobie w ten kierunek pchać naszą całą rozmowę. Tak jak wspominałem, bo to już nie raz mieliśmy po drodze możliwość rozmowy o tym, Chyba w 2010 roku ja byłem kiedyś na dużej konferencji organizowanej przez jedną z firm z Wielkiej Czwórki, która dostała nagrodę od firmy Qlik tech za stworzenie fantastycznego takiego modelu przy przejmowaniu spółek.

Ja powiem szczerze zainspirowany tą ideą w ogóle tym takim modelem analitycznym, który oni stworzyli. No nie oszukujmy się parę lat temu przyszedłem do ciebie z pytaniem czy ty jako osoba zarządzająca funduszem mógłby być zainteresowany Takim podejściem w którym dzięki Waszej wiedzy i doskonałemu rozumieniu biznesu i Waszego marketu plus naszej umiejętności w naszym mniemaniu bardzo dobremu narzędziu stworzylibyśmy taki model, w którym Wy jako fundusz inwestycyjny wchodząc do spółki macie od razu na jej temat pełen ogląd.

To by miało zminimalizować Wasze ryzyko. A potem w drugim kroku trochę ta nasza wizja ewoluowała za Twoim inputem Że jednak chcecie dać dużo więcej tym firmom, które wy w jakikolwiek sposób inwestujecie, czyli ten mój pomysł ten początkowy zalążek został przez was dużo bardziej rozwinięty. No ale ten start był dla mnie bardzo taki Bo jeszcze nigdy z taką firmą jak wasza czyli z funduszem inwestycyjnym w takim celu nie współpracowałem, a trafiło na doskonały moment i na fajne miejsce.

Przychodząc do was trafiło to na fajny grunt i powiedz jak to właśnie z twojej perspektywy wygląda, jak twoja branża twój biznes jak zapatruje się na takie właśnie modele współpracy i na taką potrzebę jak właśnie zrozumienie doskonałe tego kogo się przejmuje albo inwestuje zawsze jest przejęcie.

[Radosław Rejman]: Zrozumienie podmiotów w które się inwestuje, bo my akurat zasadniczo nie przejmujemy spółek tylko je do kapitalizujemy i później wspólnie z założycielami przedsiębiorcami kierownictwem rozwijamy, ale pytanie jest jakby zasadne jak najbardziej w tym aspekcie. Zrozumienie tych podmiotów ma naturalnie fundamentalne znaczenie.

Ich potrzeby na pewno są, No różne w zależności od etapu rozwoju. Wspomniałem, że my jako moments inwestujemy od etapu bardzo wczesnego często nazywane seed czy pre-seed do etapu już takich spółek które mają kilkadziesiąt milionów złotych przychodu, uzyskują zyski, chcą się rozwijać w kierunku większych podmiotów.

No to oczywiście jak mówimy o spółkach na wczesnym etapie na tym etapie seed, czyli tak kolokwialnie mówiąc Jak mówimy o startupach to ich potrzeby informacyjne są inne, także potrzeby informacyjne kierownictwa, niż w sytuacji, w której inwestujemy w spółkę dużo większą.

Fundamentalne dla nas jest to, że w momencie w którym te potrzeby regularnego informowania kierownictwa o tym, jak funkcjonuje firma oraz inwestorów o tym samym, jak te potrzeby się pojawiają, fundamentalną potrzebą jest, aby proces dostarczenia tej informacji był sprawny wolny od powiedzmy jakichś wad czy ryzyko Zniekształcenia danych.

Nie mówię tu o jakimś działaniu intencjonalnym tylko po prostu o problemach wynikających z pracą ze statycznymi spreadsheet’ami, do których Że kopiowane czy importowane są informacje. I może najlepszą odpowiedzią do twojej pytania, Tomku, będzie to, będzie taka jakby, podzielę się tutaj w tym kontekście taką regułą, którą sobie wypracowaliśmy, to znaczy wypracowaliśmy sobie taką regułę, że jak inwestujemy w spółki właśnie na tym etapie rozwoju, czyli już spółki które zdecydowanie potrzebują Informować swoje kierownictwo swoich inwestorów o tym, jak się rozwijają.

Stawiamy wdrożenie nowoczesnego systemu BI jako warunek naszej inwestycji, czyli budżetujemy nakłady, wysiłek z tym związany w ramach naszej inwestycji i oczekujemy że nasz partner Niezwłocznie po naszej inwestycji rozpocznie taki projekt i w tej chwili nie jesteśmy w stanie tak naprawdę myśleć inaczej o naszych celach inwestycyjnych właśnie na tym etapie rozwoju czyli tych większych spółkach, jako o takich, które po naszym wejściu w krótkim czasie Posiadają taki system, który służy taki system informacji zarządczej oparty o BI, który służy zarówno kierownictwu do zarządzania biznesem na bieżąco jak i nam inwestorom aby rozumieć w jakim kierunku spółka się rozwija.

[Tomasz Samagalski]: I to jest w ogóle bardzo ciekawe co mówisz bo zasadniczo moja współpraca z Tobą to jest jakby naraz współpraca z 30 różnymi firmami, bo to jest tak że w każdej z tych Waszych inwestycji nierzadko to jest jednak inny biznes Nie oszukujmy się, są firmy technologiczne, są firmy no chociażby nawet z koszyka firm serwujących jedzenie, tak jakby patrząc na to, to nie jest jedyny core waszego biznesu patrząc żeby to była firma tylko, Patrzycie czy firma jest fajna, czy ma potencjał i na tej podstawie dokonujecie tego wyboru i co jest niesamowite, że z twojego punktu widzenia oczywiście potrzebujecie tej informacji ale zdobycie jej po stronie tego podmiotu W której inwestujecie jest za każdym razem trudniej inne i jakością naszej współpracy jest to, że model, który mamy wypracowany pozwala na bardzo szybkie podłączenie się do zasobów tego podmiotu w który chcecie zainwestować.

Do tej pory takie projekty często albo były niemożliwe, albo były na tyle czasochłonne i kosztochłonne, To było trudne do wykonania a tutaj ja na przykład sobie bardzo cenię waszą pomoc, bo ja sam wiem po sobie, no my generalnie też przez pewien moment mogliśmy się nazywać startupem, no ta wiedza na temat jak patrzeć na te dane ona u nas się tworzyła rok po roku.

Tak my ją zdobywaliśmy patrzyliśmy, wy inwestując w taki podmiot wy już wchodzicie ze swoją wiedzą tak, w pewnym stopniu jesteście nie w stanie powiedzieć, słuchajcie, na dane trzeba patrzeć tak, tak, jakby i ten model, z którym wchodzimy to nie jest tylko wasz model zarządczy, ale to jest jednak niesamowity też, handicap to jest złe słowo ale niesamowita pomoc dla nich, żeby mogli patrzeć profesjonalnie już na swój biznes

[Radosław Rejman]: Tak w tym widzimy jedną z takich wartości dodanych którą przynosimy wraz z kapitałem, czyli wsparcie naszej spółki portfelowej, know-how z zakresu zarządzania operacyjnego właśnie informatyki biznesowej, a także kilku innych obszarów ale w szczególności ten obszar kontrolingu czy informacji zarządczej jest na pewno jednym z ważnych obszarów gdzie Jesteśmy w stanie przenosić doświadczenia z jednej inwestycji na potrzeby innej spółki.

Tak jak wspomniałem wcześniej, zdecydowanie każdy podmiot ma swoją specyfikę i każdy podmiot wymaga Trochę innego podejścia ma inne systemy z których czerpie się dane, użytkownicy pracują trochę inaczej, mają trochę inne potrzeby. Jak najbardziej ta specyfika zawsze występuje. Natomiast również zawsze występuje pewien jakby taki rdzeń tych samych oczekiwań i tych samych powiedzmy, problemów które występują zanim się pojawi taki system.

Teraz się podzielę z Tobą i z naszymi słuchaczami właśnie tym, jak my jako fundusz widzimy te takie, powiedzmy, wyzwania z którymi się zmaga organizacja która BI nie ma, jest już odpowiednio dużą organizacją i pracuje z danymi oraz jakie są te kluczowe oczekiwania użytkowników wobec takiego systemu. I te dwie kwestie Naprawdę powtarzają się niezależnie od tego, czy to jest spółka technologiczna, czy to jest spółka z branży handlu, czy to jest spółka która ma fizyczny obrót towarów czy nie.

Więc jeżeli chodzi o te kwestie, które…

[Tomasz Samagalski]: Przepraszam że Ci tak wejdę słowo, bo to jest jakby jedna z moich kolejnych pytań, ale bo to, co zaczynasz mówić to jest dokładnie to, o chciałem pytać z tym, że chciałbym tylko jeszcze poprosić Cię o jedno ukierunkowanie. Bo tak jak powiedziałeś Ty spotykasz się przy każdej swojej inwestycji z innymi wyzwaniami.

Bo ja zazwyczaj będę pytał i pytam moich gości, co było twoim największym wyzwaniem. Ty tych wyzwań masz za każdym razem. Oczywiście on jest z punktu widzenia analizy to samo, czyli dostać te dane i móc na nie patrzeć, ale za każdym razem masz coś innego. Więc układając to, jak w kilku słowach Chodzi o takie podstawowe wyzwania bo one będą bardzo uniwersalne dla każdej firmy, która stoi przed wyborem BI-a.

Jakie są wyzwania Twoje w momencie, i to z punktu widzenia funduszu, przed takim przejęciem ale również przy takim przygotowaniu analizy?

[Radosław Rejman]: Tak. Te wyzwania, Ty pytasz o to, jakie one są przed przejęciem One na etapie przed inwestycją, tak jak wspomniałem, my rzadko jesteśmy stroną przejmującą przed dokonaniem inwestycji my oczywiście przechodzimy proces oceny tego podmiotu Na tym etapie rzadko korzystamy z narzędzi typu BI, to jeżeli korzystamy to znaczy, że nasz Potencjalny przedmiot naszej inwestycji już wdrożył taki system i dzieli się z nami danymi informacjami z tego systemu ale bardzo często tak nie jest, więc my te na etapie przed inwestycją korzystamy z różnego rodzaju statycznych danych które uzyskujemy no i staramy się na nich podstawiać na podstawie rozmów z menedżerami z tej spółki, z ekspertami branżowymi zbudować swój obraz Jak już dokonujemy inwestycji, jesteśmy jakby po tej drugiej stronie, to zależy nam, czy to nasze wyzwanie polega na tym, żeby kierownictwo naszego podmiotu w które włożyliśmy pieniądze, miało szybko dostęp do informacji zarządczej żeby ona pozwalała podejmować Decyzje oceniać też przeszłe decyzje i z naszej perspektywy wyzwanie polega na tym, żebyśmy z naszą spółką nie rozmawiali tak naprawdę, nie spędzali czasu na rozmowie o tym, Co się wydarzyło w okresie poprzedzającym jakie były liczby, sprzedaż wysyłki, marże i tak dalej.

My chcemy rozmawiać, dlaczego to się wydarzyło, jak to interpretujemy co było i co w związku z tym chcemy robić na przyszłość. To jest fundamentalna różnica, dlatego że ilość czasu, którą i spółka i my możemy poświęcić na właśnie omówienie Wyników na przykład ostatniego miesiąca czesnego kwartału jest zawsze ograniczona, a no omawianie i tam dyskutowanie na podstawie różnych czasem sprzecznych spreadsheet’ów Jak było jest mało produktywne, no to co jest produktywne to jest interpretowanie co się wydarzyło, jakie trendy widzimy, jak możemy z nich w przyszłości dobrze skorzystać i to wyzwanie oczywiście już widzimy dopiero po inwestycji, ono się pojawia jak już jesteśmy na pokładzie i ono jest wyzwaniem właśnie, jednym z takich wyzwań, które dotyczy zarówno samego kierownictwa spółki jak i nas jako inwestora i to bym nazwał chyba jako Jako najważniejsze wyzwanie z którym się właśnie spotykamy powtarzalnie w naszych inwestycjach.

To przeniesienie tak jakby ciężaru rozmowy o wynikach z obszaru ustalenia co się wydarzyło na obszar ustalenia jak to interpretujemy i co chcemy w związku z tym w przyszłości zrobić

[Tomasz Samagalski]: Dobra bo zanim Ci przerwałem to wydawało mi się, że również chciałeś powiedzieć o Waszych jakichś takich podstawowych założeniach ale rozumiem że w ten sposób to jakby zostało już teraz wyjaśnione.

[Radosław Rejman]: Ja to chętnie rozwinę, bo chciałem powiedzieć o tym, gdzie widzimy taką barierę właśnie w organizacji

Gdzie widzimy takie, powiedzmy potrzeby związane z BI-em zanim on się pojawi i jakie oczekiwania użytkowników do tego BI-a rozpoznajemy bo te rzeczy Są jakby powtarzalnie są podobne niezależnie od branży i typu firmy. Oczywiście tym elementem najważniejszym tym najważniejszym wyzwaniem na które pytałeś jest właśnie to przeniesienie ciężaru rozmowy z obszaru Ustalenia uzyskania po prostu informacji jak było na obszar interpretacji i rozmowy o tym, co robimy żeby było lepiej.

Natomiast oczywiście tych powtarzalnych elementów dostrzegamy więcej. Fundamentalnym problemem który te podmioty na które potrzebujemy w inwestujemy napotykają. Jeżeli nie mają systemu typu BI, jest to, że przygotowanie informacji zarządczej taką jaką dana spółka chce, z jaką pracuje, zajmuje z reguły bardzo dużo czasu No takim mówię o tych generalnie małych spółkach nie mówię o dużych podmiotach które mają zasoby jakoś szczególnie dedykowane do kontrolingu czy systemu informacji zarządczej.

Mówię właśnie o młodych spółkach. Czas na przygotowanie weryfikację pakietu informacji zarządczej zaczyna biec po zakończeniu sprawozdawczości VAT-owskiej, czyli po 25 dniu kolejnego miesiąca. Osoby które się tym zajmują dopiero siadają do Pozyskania tych informacji, połączenia ich z walidacją. Siłą rzeczy czas, w którym uzyskuje się ten snapshot z miesiąca X, to jest X plus 2 i to nierzadko jest w drugiej części kolejnego miesiąca Więc jest duży upływ czasu między okresem, na który się chce patrzeć i informacją, którą się uzyskuje.

To jest oczywiście problem, który ma również kierownictwo spółki i też cierpi z tego powodu. Kolejnym problemem który jest powszechny to jest to, że jeżeli spółka nie korzysta z systemu BI, to zmiana sposobu patrzenia na te dane wymaga często w dużej mierze powtórzenia procesu generowania tej informacji, może nie w całości więc trwa to trochę szybciej ale w każdym razie Jeżeli patrzymy na dane miesięczne a chcemy patrzeć na dane tygodniowe, no to wygenerowanie na nowo tej informacji, ale już w ujęciu danych tygodniowych, znowu zajmuje mnóstwo czasu.

Z tego powodu tak naprawdę bardzo często informacja, na podstawie której podejmuje się decyzję, ona nie jest dostosowana do potrzeb osoby, która ją pozycjonuje. Wiesz

[Tomasz Samagalski]: co jeszcze obserwuję? Jeszcze obserwuję coś takiego, że ona bardzo często jest taka snapshotowa. Tu i teraz. Ale jeżeli byś już się pytał jak to wyglądałoby miesiąc do miesiąca jak to jest w trendzie, jak to wygląda w ujęciu rocznym, dwu, pięcio, to to już w ogóle nie istnieje jeżeli ktoś nie ma jednego źródła prawdy w firmie które jest stałe, automatycznie uzupełniane i koherentne.

[Radosław Rejman]: To jedno źródło prawdy to jest coś, do czego chciałem właśnie dotrzeć jakby w kolejnym że tak powiem tutaj wątku ale oczywiście się z Tobą zgadzam że jest to fundamentalny problem, a ten problem, który Ty mówisz że niektóre decyzje wymagają danych o charakterze. Szeregów czasowych czy jakichś takich danych typu drill down, które wchodzą w głąb analizy jakichś grup produktowych, grup klientów to jest właśnie to, co ja utożsamiam z tymi ograniczeniami wynikającymi ze statyczności tych danych.

Czy jest jedno źródło prawdy czy nie, to cały czas dane są na tyle jakby dostępne w statyczny sposób, że jeżeli Decydent menedżer potrzebuje do swojej decyzji dłuższego trendu nie wiem, trendu właśnie czy danych w ujęciu tygodniowym. Chcę je zobaczyć w porównaniu do jakiegoś okresu referencyjnego albo chcę zmienić ten okres referencyjny, albo chcę zobaczyć w podziale na inne grupy produktowe, albo chcę analizować tylko w jakiejś grupie.

W takim modelu pracy z Excelami, Google Sheetami, czy jakkolwiek informacją robioną przez osoby pracujące w kontrolingu czy finansach w cudzysłowie na piechotę jest to problematyczne zajmuje czas i w związku z tym właśnie często W procesie decyzyjnym decydenci już rezygnują z tej informacji. No dobra to tego nie będziemy mieli Musimy to jakoś tak mniej więcej ocenić albo jednak sobie musimy poradzić na tej decyzji, w tej sprawie inaczej My mniej więcej wiemy jak to było.

No dobra nie będziemy mieli tego. I to jest fundamentalny problem numer dwa. A to, co wspomniałeś to jedno źródło prawdy, sformułowanie, które często się pojawia w informacjach Jak się rozmawia o informacji zarządczej no to jest olbrzymia zaleta jak już system BI jest i naturalnie kolejny taki duży problem, Każdej organizacji, niezależnie od branży, która takiego systemu nie ma.

Ponieważ czasami wracamy do danych sprzed kwartału, dwóch kwartałów. Bierzemy jakiś wyprodukowany kwartał czy dwa kwartały temu jakiś plik Excelowy, czy inny który coś tam zawiera. W międzyczasie doszły jakieś korekty, albo zmieniły się jakieś słowniki, albo inne informacje Inne kwestie zaszły które powodują, że te dane referencyjne już nie są aktualne.

Co więcej, dział produktowy patrzy na wysyłki w jeden sposób, które są zrealizowane, a dział sprzedaży w inny sposób. Ten patrzy na Takie zdarzenie, które jest jakimś tam cut-off pointem ten na inny Więc tego problemu że osoby siedzą w pokoju pada proste pytanie, to ile zrealizowaliśmy wysyłek w zeszłym miesiącu?

No i jeden mówi 100 jednostek a drugi mówi 103, a drugi mówi, nie, nie, było 98%. Jest dyskusja zajmująca czas, który nie jest produktywny, o tym jak to interpretujemy, czy było ich tyle, czy tyle. Podałem jakiś tutaj niewielki zakres tych różnic ale to jak już dochodzimy gdzieś tam przy takich rozważaniach do poziomu wyników to często te różnice mogą być znaczne.

To są te, To są te wyzwania które widzimy niezależnie od branży w której jest podmiot którym się interesujemy jako nasz cel inwestycyjny. Natomiast też widzimy pewne takie, powiedzmy, oczekiwania wobec tego docelowego systemu BI-owego, czy też Odnośnie wartości, które ma ten system przynieść, które też są niezależne od branży czy specyfiki firmy.

Przede wszystkim to jest potrzeba pracy samodzielnej z takimi danymi. Czyli ja jestem menedżerem i dostaję informację zarządczą w jakiejś formie, jakiś dostęp do jakiegoś czy pliku czy jakiejś aplikacji No i typowo ten menedżer potrzebuje, chce pracować z tymi danymi samemu. To się wiąże z czasem ale to się też wiąże z różnymi hipotezami, które chce sobie stawiać nie zawsze może chce je wszystkim komunikować, na jaką hipotezę on patrzy dopóki nie dojdzie do jakiegoś wniosku.

Generalnie praca samodzielna i to wśród menedżerów Biznesowych a nie menedżerów z działu finansowego jest fundamentalną potrzebą właśnie niezależną od branży. No kolejną taką potrzebą już można powiedzieć z punktu widzenia jakby całej organizacji i efektywności jej działania to jest to, żeby tą informację zarządczą produkować nazwijmy to Raz dla wielu odbiorców, nawet nie z punktu widzenia tego, o czym powiedzieliśmy przed chwilą czyli tego, żeby dane były jednolite i żeby one zawsze miały tą samą informację czyli żeby stanowiły jednolite źródło Prawdę o firmie Drugim takim tutaj powodem dla którego takie oczekiwanie tej takiej jakby jednolitości jest to i drugi powód jest taki, że jakby Zachodzi potencjalnie olbrzymia nieefektywność taka w zakresie wykorzystania czy obciążenia zasobów w firmie a w małych firmach ten problem niedostępności czasu na realizację zadań takich powiedzmy gdzieś tam niezwiązanych bezpośrednio z biznesem jest naprawdę duży.

Dzisiaj dostaję pytanie z działu finansów jako jakiś tam kontroler dostaję prośbę o odpowiedź na jakieś pytanie, które wymaga przygotowania danych. No to muszę nad tym pracować w sposób dedykowany. Potem pyta mnie ktoś ze sprzedaży, pod innym kątem. No to często jeżeli nie mam, Rozwiązania typu BI, muszę tak naprawdę powtarzać tą samą pracę.

Gdybym wiedział, że w pierwszym kroku że będę miał pytanie o to i pytanie o to, to bym zrobił tak naprawdę dwa zadania w czasie, w cudzysłowie jednego zadania lub prawie w tym samym czasie. Więc ta efektywność zarządzania zasobami ludzkimi jest też takim podniesieniem tej efektywności, uwolnienie tych zasobów jest oczekiwaniem Które się bardzo często powtarza, właśnie jest niezależne od branży i jest jednym z wartości, które wdrożenie systemu BI-owego może zapewnić.

[Tomasz Samagalski]: Tutaj dotknąłeś mega ważnej sprawy z mojej perspektywy. Bo bardzo często bez względu na to z jakim spotykamy się graczem nazwijmy to po drugiej stronie, to często jest pytanie takie, a bo my nie jesteśmy w tym momencie, możemy jeszcze trochę wytrzymam licząc to w taki, a nie inny sposób. A bo my mamy wiele źródeł to praktycznie zanim powstanie hurtownia Bardzo wiele firm nie zdaje sobie sprawy z tego, że technologia z którą my akurat przychodzimy nie wymaga budowania hurtowni danych.

Z drugiej strony to jest bezcenne jeżeli chodzi o elastyczność tego wszystkiego Wszyscy wiemy jakie są wady i zalety posiadania hurtowni. My jesteśmy w stanie te wszystkie wady wyeliminować po stronie naszego narzędzia a dać wszystkie zalety, które posiada hurtownia. Ale co jest istotne, z mojej perspektywy ten czas implementacji który daje Qlik jest nie do przecenienia w porównaniu z tym, co dają tradycyjne narzędzia.

I druga rzecz, Że nie można być za małym na zaczęcie analizowania danych. To nie jest tak, a my jesteśmy jeszcze za mali żeby zainwestować w BI, a to jeszcze nie ten etap u nas. Bo ludzie nie widzą że gdyby właśnie zainwestowali już nawet na tym wczesnym etapie, to ile mieliby więcej potencjału, ile by mieli więcej czasu na rozwój w tych innych obszarach bo system w zautomatyzowany sposób dostarczyłby im te informacje na które tracą multum czasu.

To jest jedna rzecz, a z drugiej strony gotowość zasobów ludzkich dzisiaj bardzo trudna u specjalistów Albo są bardzo drodzy, oni jak są w firmie to i tak są tak naładowani pracą no bo trzeba w sposób efektywny wykorzystać nieładnie mówiąc tą inwestycję w zasób ludzki, więc im bardziej automatyzujemy ich pracę ich to narzędzie będzie łatwiejsze, a efekt ich pracy, tych specjalistów będzie,

Nazwijmy to ładnie, zdemokratyzowany w szeroką grupę użytkowników narzędzia i daje im również możliwość uwolnienia swojego potencjału, no to jest ten najbardziej doskonały model wykorzystania narzędzi analitycznych dzisiaj w firmie.

[Radosław Rejman]: Jak najbardziej, ta potrzeba ma jakby Uwolnienie z zasobów ludzkich ale też spowodowania że wysokiej jakości informacja zarządcza będzie dostępna szybko krótko po zakończeniu okresu i nie będzie wymagała dużo pracy, aby była gotowa do przedstawienia informacji Osobom pracującym z informacją zarządczą jest fundamentalnie ważna.

Wspomniałeś o kilku kwestiach, ja się chętnie odniosę do przynajmniej do dwóch, trzech. Wspomniałeś o tym, że Qlik jako narzędzie bo Rozumiem że nawiązujesz właśnie do Qlika i tego, że on może pracować zarówno z zewnętrzną hurtownią, jak i można, powiedzmy quasi taką hurtownię zbudować wewnątrz samego narzędzia.

Ja się spotkałem w praktyce z rozwiązaniami i takimi, i takimi. Te potrzeby no pewnie im większa organizacja, im bardziej samodzielny zespół IT, tym pewnie rozwiązanie z hurtownią niezależną ma większe zalety, ponieważ Na tej hurtowni można opierać też przykładowo inne aplikacje, które potrzebuje, z których chce korzystać firma.

Często taka hurtownia lub jakaś taka powiedzmy forma hurtowni zewnętrznej już występowała, bo się na niej opierało jakieś powiedzmy analizy w cudzysłowie tak mówiąc potocznie robione w Excelu. Natomiast myślę, że właśnie gdzie mówimy o startupach małych organizacjach gdzie źródeł danych jest mniej, Tego działu IT takiego, który ma zasoby, żeby samemu budować te struktury jest mniej, to zbudowanie, wykorzystanie tej funkcjonalności wewnętrznej tak jakby Qlika wewnętrznej hurtowni jest bardzo wygodne, to rozwiązanie chmurowe również, które jest dostępne i obniża koszty i ułatwia samo wdrożenie.

Wpłynie też o czasie wdrożenia. Ja też patrzę na, w ogóle patrzę na związania BI-owe jako na te, które Które od momentu jakby ustrukturyzowania rozumienia jakie dane są, bo ten proces on może trwać krócej lub dłużej, Na pewno zależy trochę od takiej świadomości w tym zakresie która jest po stronie zespołu, to nie muszą być informatycy, to nie musi być zespół IT, ale to muszą być osoby, które później mają z tymi danymi pracować.

Albo one te dane znają wiedzą na co chcą patrzeć albo mniej. Albo trzeba to moderować i trzeba trochę pomóc. Ale jak już dochodzimy do momentu że rozumiemy jaka struktura danych ma być, Wykorzystana w systemie informacji zarządczej to później ten rollout systemu BI, w szczególności również Qlika, ja postrzegam jako faktycznie szybki Liczony powiedzmy w tygodniach to też oczywiście specyfika firmy pozwala to zrobić czasem szybciej, czasem dłużej i absolutnie wiem, że Wy jesteście też zwolennikami takiego podejścia ja jako odbiorca się w pełni z tym zgadzam Że myśląc o wdrożeniu rozwiązań BI, nie powinniśmy myśleć o tym, że jakby zaczynamy w punkcie zero, chcemy dojść do punktu jeden i to jest jakby koniec tej drogi mamy to, co jakby chcieliśmy mieć i mamy to narzędzie i teraz świat jest piękny i wszystkie te korzyści są.

Można tak patrzeć ale nie jest to praktyczne spojrzenie. Dużo bardziej praktyczne spojrzenie jest określenie tego, że taką pierwszą naprawdę Bardzo praktyczną cenną paczką byłby obszar na przykład sprzedaży i zarządzania sprzedażą albo sprzedażą, nie wiem, marżą bezpośrednią. Contribution margin, marżą pierwszą, zła jak zła.

I skupienie się na tym, żeby połączyć dane, które menedżerom w tym obszarze pozwolą podejmować decyzje, a na przykład jakieś informacje dotyczące zarządzania kosztami, Czy rotacją zapasów zostawić na później. Jeżeli tak do tego podchodzimy, że chcemy uzyskać taki pierwszy produkt, który bardzo dużo daje Ale nie daje wszystkiego to faktycznie jesteśmy w stanie uzyskać tą wartość dodaną w krótkim czasie, już wówczas uzyskać odciążenie tych zasobów ludzkich, to o czym mówiliśmy, na pewnym obszarze właśnie na obszarze objętym tym pierwszym wdrożeniem i później jest dużo łatwiej wykonać ten etap drugi czy kolejne kroki, Poszerzając zakres stosowania tego systemu BI-owego na inne obszary.

Z moich doświadczeń wynika, że ten obszar budowy danych ten taki, który poprzedza samą rolę od systemu BI, no on zależy mocno od specyfiki organizacji. On może być bardzo krótki, może potrwać dłużej to zależy od ludzi, kompetencji, złożoności danych. Sama rola od tego pierwszego narzędzia, To zdecydowanie pojedyncze tygodnie do momentu kiedy mamy ten efekt, wow, ale tutaj jest dużo lepiej dużo więcej widzimy.

Pracujemy samodzielnie, mamy dane tam drugiego dnia następnego miesiąca wszystko mamy, et cetera, et cetera. A później jest taki okres który zdarza się do organizacji, pół roku, rok, Może półtora ale nie dłużej, w którym dokładamy różne klocki, użytkownicy przychodzą i mówią, bardzo nam się fajnie pracuje, ale chcielibyśmy jeszcze to, to i to.

I czasami no pewnie w tym pierwszym okresie tych pracowników Tych potrzeb, tych nowych pomysłów na wykorzystanie jest więcej i być może ten proces wymaga właśnie takiej kontynuacji tej pracy wdrożeniowej, ale znam też organizacje, które po jakimś czasie po prostu raz na kwartał wdrażają jakąś tam zmianę w MBI-u, czyli wszystkie, albo raz na pół roku, wszystkie potrzeby, które się pojawiają, tak jakby kolejkują i jakby one są odnotowywane i czekają na pewną taką rundę zmiany I ponieważ to już są potrzeby takiej drugiej czy trzeciej kategorii, bo te potrzeby pierwszej potrzeby zostały właśnie wcześniej zaimplementowane też użytkownicy nie mają z tym problemu więc myśląc o czasie wdrożenia to powinniśmy jednocześnie się zastanawiać o czasie wdrożenia czego, bo Jest to pewien proces ciągły i myślę, że najważniejsze pytanie na które firma która rozważa wdrożenie BI powinna sobie powiedzieć to jest jaki obszar jest dla nas najważniejszy, czy to są właśnie przychody i marsza pierwsza czy to może jest

Nie wiem, trafić na stronie internetowej, mogą być te, zarządzanie właśnie kapitałem obrotowym, te potrzeby najistotniejsze mogą być różne, warto się skupić na wdrożeniu pierwszej wersji systemu która da wybranym użytkownikom zajmującym się tym priorytetowym obszarem dodatkowe narzędzia do pracy, I następnie przewidzieć że okres kilku kwartałów dwóch trzech kwartałów, to będzie okres w którym będzie się dokładać funkcjonalność dosyć szybko do już tego istniejącej bazy a następnie to już rozwój systemu będzie takim, powiedzmy, ewolucyjnym procesem.

[Tomasz Samagalski]: Tu się z Tobą w stu procentach zgadzam. My z reguły klientowi mówimy takie, powiedziałbym Trzy podstawowe kierunkowskazy, które staramy się zostawić. To jest pierwsze, że w 20% czasu ogarniemy 80% jego problemów Ta metoda Pareto działa na większości pól biznesowych. Druga rzecz jest taka, że powiedzenie klientowi, że wdrożymy mu BI-a jest oszustwem bo BI się wdraża permanentnie to nie jest system do raportowania według jakichś tam wytycznych ministra zbudujesz raz, raz chociaż teraz to trochę przesadziłem bo tych zmian jest mnóstwo, ale chodzi o to, że to jest coś co codziennie w firmie ewoluuje i nowe potrzeby są każdego dnia masz core, ale każdego dnia to się dzieje, więc system musi pozwalać na permanentne dostosowywanie się do potrzeb firmy i to jest jakby ten case.

W przypadku naszego narzędzia dochodzi jeszcze jeden element, bo Qlik Tech chyba co 2,5 miesiąca daje nową wersję z szeregiem nowych funkcjonalności, więc jakby ten klient z automatu dostaje dużo więcej, ale to co jest unikalne w naszym ujęciu to jest to, że my za każdym razem szkolimy użytkownika końcowego i jak na przykład w jednej z Waszych inwestycji klient praktycznie mnóstwo tematu robi samodzielnie tak?

Doprowadziliśmy do sytuacji, że on nie musi korzystać z naszych usług. Oczywiście to nie jest core jego biznesu więc jeżeli ma mnóstwo innych zajęć, my bardzo chętnie świadczymy tam usługi i pomożemy. Ale to nie jest tak, że on z każdym nowym pomysłem nową potrzebą musi do nas dzwonić. On jest w stanie samodzielnie rozwijać narzędzie i wydaje mi się, że to jest również bardzo cenna cecha nowoczesnych narzędzi analitycznych.

[Radosław Rejman]: Jak najbardziej, ja tutaj jednym się z Tobą pozwolę nie zgodzić że to wdrożenie trwa, że system BIA się wdraża i to wdrożenie się nigdy nie kończy. Ja znam organizacje, gdzie ono się po okresie powiedzmy właśnie takiej pracy rozwojowej która może łącznie trwa powiedzmy do dwóch lat, gdzie tak naprawdę rozwój można powiedzieć, że już stanął jest tak rewolucyjny, że prawie się go nie widzi A narzędzie jest tak naprawdę takim codziennym narzędziem do pracy, takim jak system CRM-owy, czy poczta czy inne elementy i spotkania kwartalne zespołu tej organizacji Wyglądają w ten sposób, że każdy zespół odpala swoją prezentację opartą o dane z Qlika i mówi właśnie o swojej interpretacji tego, co się wydarzyło, jakie ma plany cele, co chce zmienić, co chce zrobić, więc w którymś momencie ten wysiłek się

Z moich doświadczeń kończy, przy czym faktycznie jest taka faza która jak ja opisywałem wcześniej pewnych dogrywek po wdrożeniu tych priorytetowych obszarów to jest naturalne to słuszne podejście żeby nie próbować wdrożyć za dużo na początku, tylko przewidzieć takie etapy one w którymś momencie gdzieś tam się Się kończą i można uznać system za wdrożony.

To tak bym ja ocenił tą sprawę.

[Tomasz Samagalski]: Oczywiście też się z Tobą zgadzam, to jakby przypadków i odmian co ktoś rozumie jako kompletne wdrożenie będzie tyle, ile jest klientów. Absolutnie.

[Radosław Rejman]: Jeszcze jedną bym się chciał refleksją podzielić. Wspomniałeś o tym, że zapewniacie to wsparcie szkoleniowe, że różne Różne organizacje w różny sposób chcą korzystać ze wsparcia Waszego jako firmy wdrożeniowej czasami w większym zakresie samodzielnie chcą pewne rzeczy realizować czasami w mniejszym.

Qlik oferuje bardzo Ciekawe Qlik to chyba nawet nie jest to nie jest oferta samej samego Qlika ale w każdym razie jest bardzo dużo zasobów szkoleniowych dostępnych w YouTube czy gdzieś tam w jakichś firmach szkoleniowych które są Naprawdę dobrej jakości i umożliwiają zdecydowanie osobie o profilu specjalista IT, kontroler analityk finansowy, no osobę, która chce pracować z rozwojem systemu dwuklik, jak on jest wdrożony, to zdecydowanie rozwijanie swoich własnych kompetencji wraz tym, jak ten system rośnie i rozwijanie zdolności do Do jego później rozwijania we własnym zakresie po stronie firmy.

Tych możliwości zdobycia kompetencji jest naprawdę dużo w różnej formie. To są wysokiej jakości materiały, bardzo praktyczne, więc wydaje mi się, że chciałeś do tego jakoś nawiązać, że Wasi klienci czy firmy w których wdrażać BI, Nie są od Was zależne jako od partnera po wdrożeniu i ja się z tym zgadzam.

Oczywiście ta niezależność powstaje w różnych organizacjach w różnym czasie, to jest specyfika zasobów wdrożenia wielu kwestii, ale absolutnie nie Absolutnie to jest, wydaje mi się, bazowy model, w którym z czasem organizacja jest samodzielna jeżeli chodzi o pracę z tym systemem i wraca do swojego wdrożeniowca jedynie przy jakiejś Powiedzmy no bardziej rewolucyjnych zmianach.

Łączenie z nowym podmiotem, no po prostu przy zmianach dużego wagi ciężkiej, realizując wszystkie pozostałe takie drobniejsze zmiany maintenance we własnym zakresie, ponieważ te kompetencje jak najbardziej są do zbudowania po stronie firmy

[Tomasz Samagalski]: użytkownika Ja się posłużę taką anegdotą którą ostatnio jeden z potencjalnych klientów mi zarzucił.

Stwierdziłem podczas procesu sprzedaży że bez problemu wyszkolę jego ludzi, żeby mogli sobie to, jeżeli mają taką potrzebę i skillsy, mogą sobie wdrożyć. Zadał mi pytanie, jakim idiotyzmem jest uczenie klienta Po oprogramowania, bo to zabiera mi usługi. Ja mówię no rozumiem to, ale my już troszeczkę zmieniliśmy model biznesowy.

My już nie mamy, nasi klienci to nie są nasi niewolnicy. To raz. Dwa, ta technologia naprawdę jest przystępna i fajna. Trzy jeżeli ja wyszkolę użytkownika końcowego po stronie klienta To to nie jest jedyna korzyść, że on to umie on to będzie wdrażał. To jest dużo łatwiejsza komunikacja z moimi ludźmi. To jest dużo lepsze zrozumienie co potrafi narzędzie, więc lepsze artykułowanie swoich potrzeb.

To jest szybszy efekt końcowy, szybszy efekt wow, większe zadowolenie klienta a moi specjaliści bronią się sami Jeżeli klient w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że moi ludzie, a to tak jest zazwyczaj, że zrobią to szybciej niż ludzie klienta i potrzebuje to szybciej to my to zrobimy szybciej. Nie mam z tym najmniejszego problemu ale Ta pełna taka bym powiedział błyskawiczna wręcz własność narzędzia po stronie klienta to jest też niesamowity komfort w podjęciu decyzji czy chce się w to narzędzie wejść.

[Radosław Rejman]: Rozumiem dlaczego nawiązujesz, dziwi mnie bardzo ta anegdota czy ta historia. Może ktoś tak na to patrzy. Zdecydowanie my patrzymy na BI i na jego wdrożenie, to uważamy, że czy konkretnie wdrożenie Qlikowe ono jest, Ekonomicznym rozwiązaniem To powiedziałeś wcześniej w rozmowie, że jakby nie ma zbyt mało organizacji.

Są organizacje przynajmniej tak jak my, inwestujemy w Movens również w takie start-upy które jeszcze nie rozpoczęły na przykład sprzedaży, nie mają tak naprawdę danych pracują głównie nad produktem. Te organizacje BI Pewnie nie potrzebują, natomiast myślę, że jeżeli podmiot osiąga kwartalną sprzedaż na poziomie powiedzmy, no nie wiem, pojedynczych milionów złotych, dwóch milionów złotych powiedzmy to jest podmiot, który zdecydowanie już ma tyle przestrzeni do budowania wartości poprzez Wpływanie na marżowość swojej sprzedaży, na monitorowanie pewnych grup produktowych czy grup klientów, że opłaca mu się wdrażać rozwiązanie pewnie wtedy właśnie oparte o chmurę, oparte o małą liczbę użytkowników Na początku musi skorzystać ze wsparcia technicznego Typowo taki podmiot no nie będzie też miał swojego zespołu IT, który będzie w stanie wziąć licencję wdrożyć, będzie potrzebował tego wdrożenia ale właśnie w modelu zaadresujemy najpierw pierwszym kroku Tą najbardziej potrzebną, największą potrzebę biznesową.

Wdróżmy system BI-owy, który będzie adresował podejmowanie decyzji w jakimś tam obszarze, a z czasem również głęboko w to wierzę, że małe firmy są w stanie przejmować taki bieżący maintenance swojego systemu czy też drobny rozwój, zatem ekonomika pracy z nowoczesnym systemem BI-owym Absolutnie właśnie dostępność tych zasobów szkoleniowych, które można we własnym zakresie we własnym tempie konsumować i tą wiedzę rozwijać jest bardzo duża więc zdecydowanie rozwiązania BI-owe uważamy za ekonomicznie uzasadnione dla uczestników Naprawdę małych firm, czy firm, których skala tej aktywności mierzonej przychodami, transakcjami, czy ruchem na stronie internetowej nie jest duża.

[Tomasz Samagalski]: To może, Radku, już takie ostatnie pytanie zmierzając ku końcowi. Tam ocenę naszej współpracy i samego produktu może pozostawmy sobie, wydaje mi się, że obaj jesteśmy zadowoleni ale jakbyś miał polecić firmom które stoją przed takimi wyborami nie czy, ale jaki system wybrać albo jak go wybrać, to co byś polecił takim firmom, jak powinny podejść do takiego projektu?

[Radosław Rejman]: Na pewno taką rzeczą która bardzo ułatwia sukces polegający na tym, że ten system, nie tylko będziemy o nim rozmawiać, ale on po jakimś czasie faktycznie się pojawi, to jest zidentyfikowanie po stronie firmy która rozważa wdrożenie BI, jakiegoś takiego lidera Nie wiem, lidera projektu lidera wiedzy w tym zakresie Czyli ktoś kto być może będzie pracował z tymi danymi, być może w sensie jako dostawca, czyli jakaś osoba z kontrolingu z IT, z finansów ale może ktoś z obszaru który będzie korzystał z tych danych, może jakiś manager właśnie od sprzedaży, może jakiś manager od produktu.

W każdym razie osoba która Będzie koordynować przygotowania wewnętrzne pewien dialog, zbieranie informacji, zbieranie wymagań i rozmowę z partnerem zewnętrznym na temat tego, jak może wyglądać wdrożenie, etc. Taka osoba Która jest nazwana liderem tego wdrożenia, tego projektu która bierze na siebie tą odpowiedzialność, później, że tak powiem splendor związany z tym, że się udało, jest niezbędna Bez takiej koordynacji na pewno będzie dużo trudniej.

Kolejną rzecz, to już wspomnieliśmy kilkakrotnie nazwanie tych priorytetów. To jest, wydaje mi się, fundamentalne żeby wskazać ten obszar, który jednostkowo najwięcej Pomoże w czym? Nie w informacji którą będzie sobie przetwarzał zespół finansowy, zarząd właściciele w rozumieniu takiego wysokiego poziomu syntetycznej informacji finansowej.

Myślę, że priorytetem powinno być wdrożenie BI właśnie w obszarze który jest Zdecydowanie obszarem takim, który potocznie się nazywa biznesowym, czyli który służy do podejmowania decyzji które pozwalają zarabiać pieniądze. To może być, bardzo często jest to, są to sprzedaż marża pierwsza ale czasami może to właśnie gdzieś tam kapitał obrotowy, być może w spółkach e-commerce’owych gdzieś tam analiza ruchu może być takim obszarem która jest powiązana ze sprzedażą, ale jednak jest czymś innym.

Czyli lider, ten obszar Priorytetowy, jakaś wizja kto będzie korzystał. Mamy lidera który będzie koordynował i też pewnie będzie jednym z kluczowych użytkowników ale dobrze by było zrozumieć załóżmy na tym etapie pierwszym na etapie wdrożenia tego priorytetowego obszaru, jacy użytkownicy będą mieli korzystać I chyba ostatnia rzecz na to pytanie, które zadałeś można odpowiedzieć na 20 sposobów.

Ja bym powiedział, że kolejna kwestia to jest, trzeba przewidzieć pewien cykl takiej pracy warsztatowej I wewnętrznej, i zewnętrznej Czyli takiej pracy, gdzie wchodzimy no bez takiego stuprocentowej wizji na starcie, jak to będzie wyglądać, no bo właśnie warsztaty jako forma pracy w organizacji, no polegają na wypracowaniu jakiejś syntezy różnych punktów widzenia.

Do końca nie wiemy co wyjdzie z warsztatu. Mamy jakąś jego z reguły scenariusz i zaletą właśnie takiej formy jest, To, że na końcu mamy jakieś tam sumę spojrzeń różnych ludzi. To jest według mnie tak samo potrzebne ta formuła warsztatowa, Stricte po stronie organizacji, w takich spotkaniach my jako inwestorzy chętnie uczestniczymy, ale nie po to, żeby mówić jak ma być, tylko żeby właśnie moderować tą dyskusję, co jest potrzebne jak najlepiej to zareagować, gdzie są te priorytety, jak najlepiej korzystać po wdrożeniu z informacji które zabijają.

Występuje bardzo często po wdrożeniu BI-a modyfikują się troszeczkę pewne rutyny takie zarządcze, czyli pewien kalendarz spotkań, pewien sposób, nie wiem, omawiania, dawania feedbacku w organizacji, ale również ta praca warsztatowa powinna być takim modelem pracy z firmą wdrożeniową, czyli na przykład z Data Wizards no bo jeśli Przychodzicie z jakimś pomysłem, pokazujecie demo, mówicie o różnych rozwiązaniach.

Tak was poznałem jako partnerów że potraficie usłyszeć słuchać dopasować to co mówicie do tego co No co odpowiada ten klient, co on chce, czy on chce w lewo, czy on chce w prawo. I jeżeli mamy takie podejście mamy lidera mamy ten priorytet jasno nazwany, gdzie skorzystamy najbardziej biznesowo, jako firma.

Wiemy kto będzie miał korzystać w organizacji i wchodzimy z taką otwartą głową właśnie do takiej jakby formuły projektowej czy warsztatowej, żeby wypracować co potrzebujemy Wydaje mi się, że mamy bardzo duże prawdopodobieństwo że dopasujemy ten Jakby model tego, tego wdrożenia, jego powiedzmy formułę i kosztową i organizacyjną, czy to będzie rozwiązanie z chmury, czy będzie zewnętrzna hurtownia jaka licencja jak to w czasie ułożyć, aby Najmniej obciążyć zespół jakby po stronie firmy jak najszybciej uzyskać ten efekt, że jeszcze się nie napracowaliśmy jakby porządnie, a już dostajemy wartość która powoduje że możemy mniej, że tak powiem zajmować się tymi że tak powiem procesami kontrolingowymi historycznymi.

Ja bym wskazał te cztery że tak powiem Czynniki sukcesu no bo oczywiście warto sobie porównać różne technologie BI-owe. Jest sporo demonstracyjnych aplikacji dostępnych więc warto je sobie Pewnie się z nimi trochę pobawić zobaczyć. Natomiast w mojej ocenie ta praca taka, warto porozmawiać z osobami które pracują w firmach gdzie już takie rozwiązanie w tej technologii zostało wdrożone.

Ale jednak ta informacja taka zaczerpnięta w ten sposób taki powiedzmy troszeczkę

Właśnie ten taki wtórny, że ja patrzę na jakieś demo, które jest w internecie, czytam coś na blogu, rozmawiam z kimś kto wdrożył siebie, to absolutnie nie tego procesu dialogu czy tego procesu warsztatowego że tak powiem rozmowy o tym, co ja potrzebuję, jak to można zrealizować, co najpierw co później. To nie zastąpi żadnym wypadku.

Nie zastąpi, to daje jakieś referencje, zrozumienie Qlik to, a tam konkurenci mają jak, ta technologia daje taki UX, to taki, tu są takie zalety tu takie zalety tu ktoś mówi, że wdrożony jest z tego zadowolony, z tego niezadowolony, warto oczywiście zebrać tą informację, natomiast tego procesu Takiego eksplorowania z partnerem, który może to później wdrożyć nie zastąpi i według mnie dlatego nie wymieniłem wśród tych czterech punktów tego ekstensywnego researchu na temat możliwości, Że trzeba wypracować i potrzebę i zrozumienie własnych potrzeb i zrozumienie jak można je najlepiej zrealizować właśnie w takim interaktywnym warsztatowym trybie, dopiero wtedy te szanse na zrobienie szybko sprawnie czegoś co do dużą wartość będą wysokie

[Tomasz Samagalski]: Tu się z Tobą 100% zgadzam.

Radku my to nazywamy, że dajemy klientowi najlepsze miejsce referencyjne na świecie, jego firma jego dane, jego ludzie, którzy poznali już moich ludzi i wiedzą, że da się z nimi rozmawiać. Moi drodzy moim gościem i Waszym dzisiaj był Radek z firmy Movens Capitals Serdecznie dziękuję, bardzo ciekawy podcast, praktycznie nie miałem nic do powiedzenia, wszystko mówiłeś Ty.

Z naszej strony powiem tylko tyle, że jeżeli macie jakieś pytania do Radka, to po podcaście na sam koniec pojawi się tablica z mailem naszego podcastu na który możecie przesyłać pytania, ja je przekażę Radkowi w odpowiednim trybie, pozwolimy sobie odpowiedzieć, oczywiście zawsze możecie również pisać do nas, Z mojej strony jeszcze raz serdecznie Ci Radku dziękuję za poświęcony czas i miejmy nadzieję do usłyszenia.

[Radosław Rejman]: Dziękuję Tomku za zaproszenie do tego podcastu było mi bardzo miło, dziękuję Państwu za uwagę i zapraszam do kontaktu.